×

Strzelanina z udziałem dwójki dzieci. 14-latka celowała do funkcjonariuszy

Strzelanina z udziałem dwójki dzieci. Szokujący incydent pokazał jak niewiele jest sposobów na radzenie sobie z trudną młodzieżą. Nieletni uciekli z rodzinnego domu dziecka i włamali się do cudzego domu. Uczestnicy incydentu mieli zaledwie 12 i 14 lat!

Skąd tyle agresji?

Trudno zrozumieć, jak to możliwe, że dzieci w których wychowanie wkłada się tyle miłości i uwagi, ostatecznie wyrastają na złych, przepełnionych nienawiścią ludzi. Być może, w rzeczywistości rodzice nie mają wpływu na to, jakie będą ich dzieci, a mogą jedynie obserwować, jaką ścieżkę wybiorą? Nie sposób wyjaśnić motywów działania 12-letniego chłopca i jego 14-letniej koleżanki, którzy włamali się do domu i użyli broni przeciwko zastępcy szeryfa. Dzieci usłyszały już zarzuty.

Zgodnie z komunikatem prasowym biura szeryfa hrabstwa Volusia w USA we wtorek, przed godziną 17:00 zgłoszono zaginięcie dzieci. W oświadczeniu policji możemy przeczytać:

Gdy funkcjonariusze zbliżyli się do domu, zobaczyli wewnątrz domu dwie postacie. Skontaktowali się z właścicielem domu, który powiedział im, że nikt nie powinien przebywać w tej chwili w środku. Właściciel dodał też, że w budynku znajduje się pistolet, strzelba i karabin AK-47 oraz duży zapas amunicji.

Według ustaleń policji strzelanina trwała 35 minut i w jej trakcie doszło do czterokrotnej wymiany ognia. Policjanci nie mieli pojęcia, że napastnikiem jest 14-letnia dziewczynka. Ostatecznie została postrzelona, gdy wyszła z garażu i wycelowała broń w stronę funkcjonariuszy. Jej ojciec twierdzi, że trafiono ją w szyję.

Z kolei, 12-latek wyszedł z budynku 30 sekund później z podniesionymi rękami. Został oskarżony o usiłowanie zabójstwa funkcjonariusza organów ścigania.

Strzelanina z udziałem dwójki dzieci

Ojciec dziewczynki, Steve Jackson udzielił wywiadu dla Inside Edition, w którym przyznał, że nie może wyjść z szoku na wieść o tym, czego dokonało jego dziecko. Mężczyzna przez długi czas nie był w stanie uwierzyć, że jego dziecko wywołało strzelaninę.

Nie sądziłem, że mała, 14-letnia dziewczynka będzie w stanie strzelać ze strzelby.

Szeryf Mike Chitwood podczas konferencji prasowej opowiedział o dotychczasowych „osiągnięciach” przestępczych 14-latki.

14-latka w ciągu ostatniego roku, ukradła gromadkę szczeniąt. Później została umieszczona w domu tymczasowym w hrabstwie Flagler, który spaliła. W związku z tym, została wysłana do hrabstwa Volusia.

Ojciec dziewczynki twierdzi, że jego córka wcale nie jest taka zła, jak przedstawiają to funkcjonariusze.

Moja córka nie jest zbirem ani żadnym gangsterem. Nic z tych rzeczy. Ukradła szczenięta. Jaki gangster kradnie szczeniaka?

Co ciekawe, tylko w zeszłym roku policja była wzywana do placówki wychowawczej, w której mieszkała nastolatka aż 289 razy. Około 19:30 jeden z przechodniów zgłosił, że słyszał tłuczenie szkła w domu w dzielnicy Enterprise.

To już kolejny incydent

Okazuje się, że zaledwie dwa miesiące temu 14-latka była oskarżona o wzniecenie aż sześciu pożarów lasu za pomocą zapalniczki. Ojciec nastolatki próbuje usprawiedliwiać jej działania chorobą psychiczną.

Wiem, że zrobiła kilka złych rzeczy, ale zmieniła leki i teraz powinno być lepiej. Ma zdiagnozowane zaburzenia psychiczne.

Obecnie dziewczynka przebywa w szpitalu. Jej ojciec powiedział:

Kocham Cię. Chciałbym być obok ciebie. Cieszę się, że się obudziłaś i że jesteś bezpieczna.

Placówka, w której przebywały dzieci, stwierdziła, że zarówno ​​chłopiec, jak i dziewczynka potrzebują opieki na wyższym poziomie.

*Zdjęcia mają charakter poglądowy
Fotografie: Pixabay (miniatura wpisu), Pixabay

Może Cię zainteresować

zamknij