Kategorie NewsyPolskaŻycie

Student zasłabł podczas wf-u i zmarł. Na zaliczenie kazano mu przebiec 10 km w upale

Śmierć studenta WAT-u to ogromna tragedia. Mężczyzna zmarł po tym, jak zemdlał podczas zaliczenia z WF-u. Na tych samych zajęciach zesłabło jeszcze dwóch innych studentów. Przyczyny tragedii bada Prokuratura Okręgowa w Warszawie.

Śmierć studenta WAT-u podczas zajęć

Do dramatu na Wojskowej Akademii Technicznej w Warszawie doszło we wtorek o 11:40. Studenci III roku mieli wówczas zaplanowane zajęcia z wychowania fizycznego. Mimo upałów, prowadzący zlecił im 10 kilometrowy bieg w mundurach, z plecakami i w pełnym osprzęcie.

W trakcie zaliczenia trzech studentów zasłabło. Niestety jeden z nich stracił przytomność i już jej nie odzyskał. Podchorąży III roku zmarł w środę w szpitalu. O sprawie wypowiedziała się rzeczniczka prasowa WAT, Ewa Jankiewicz. Według niej, student przez 3 lata nie miał żadnych problemów zdrowotnych, a to nie były pierwsze ćwiczenia tego typu, w których uczestniczył.

wojskowa akademia techniczna
Wikipedia

Śmierć studenta WAT-u – prowadzący zignorował stan zdrowia mężczyzny?

W wyjaśnienie sprawy jest zaangażowany Oddział Spraw Wojskowych warszawskiej Prokuratury Okręgowej. Do tej pory pojawiają się sprzeczne informacje na temat zdarzenia. Władze uczelni twierdza, że do studenta karetka została wezwana natychmiast. Jednak pojawiły się doniesienia, że trafił na OIOM dopiero po godzinie 17:00. Do redakcji „Radia Zet” napisał student WAT-u twierdząc, że wuefista nie dbał o stan zdrowia podchorążego:

Wuefista zignorował go, nie udzielił pierwszej pomocy, zostawił go, wpisał mu do zeszytu, że nie zaliczył. Dopiero jego koledzy z plutonu zadzwonili po karetkę. Trafił na oddział intensywnej terapii w śpiączce

___________________________________
*Miniatura wpisu ma charakter poglądowy