×

Śmierć po „Kuchennych rewolucjach” Magdy Gessler. Nie żyje właścicielka baru

Śmierć po „Kuchennych rewolucjach”. Smutne wieści napływają z baru mlecznego w Gorzowie Wielkopolskim. Nie żyje właścicielka Baru Agata, która niedawno zwróciła się o pomoc do Magdy Gessler.

„Najlepsza w Polsce”

Udział w „Kuchennych rewolucjach” jest ogromnym wyzwaniem dla restauratorów. Choć decydują się je podjąć, by zyskać klientów, po niepochlebnych recenzjach od Magdy Gessler mogą ich raczej stracić.

Ale w przypadku Marzenny Koniuszy było inaczej. Pani Marzenna prowadziła kultowy bar mleczny w Gorzowie Wielkopolskim. Jest to bar z tradycjami, który istnieje od kilku dekad. Ale przez sytuację na świecie, przyszłość baru wisiała na włosku. W sierpniu do Gorzowa Wlp. zawitała Magda Gessler. Po jej wizycie bar mleczny zaczął przeżywać prawdziwe oblężenie.

Magda Gessler, na ogół bardzo surowa i wymagająca, chwaliła umiejętności kulinarne pani Marzenny. Co więcej, okrzyknęła prowadzony przez nią Bar Agata „najlepszym w Polsce”.

Najlepszy bar mleczny w Polsce w Gorzowie Wielkopolskim. Szefowa kuchni, Pani Marzenna pracująca 40 lat w tym miejscu fantastycznie gotuje i zarządza kuchnią. Spróbujcie sami! Nareszcie może sama wybierać wspaniałe produkty regionalne… i z michy czaruje smakami mojego dzieciństwa… mojej babci Ireny

– zachwycała się restauratorka.

Na dowód szacunku do umiejętności właścicielki, Gessler zdecydowała, że nie będzie zmieniać nazwy kultowego miejsca.

Bar Agata to kultowe miejsce w Gorzowie. W latach 1965-2005 funkcjonował przy ul. Wodnej. Później, w latach 2005-2017 na rogu ulic: Sikorskiego i Jancarza. A od września 2017 r. mieści się przy al. Konstytucji 3 Maja

– przybliżył historię tego miejsca autor bloga „Kuchenne Rewolucje – naszymi oczami”. To właśnie on przekazał także bardzo smutne wieści…

Śmierć po „Kuchennych rewolucjach”

Pani Marzenna Koniuszy nie bała się ciężkiej pracy. Cieszyła się z tego, że dzięki udziałowi w programie do baru znów zaczynają przychodzić tłumy klientów. Niestety nie zdążyła się zbyt długo nacieszyć. Pani Marzenna zmarła w poniedziałek 20 września, w wieku 59 lat.

Pani Marzenny wzrost klientów nie przerażał. „Ja już jestem nauczona ciężkiej pracy. 40 lat w Agacie pracuję” – opowiadała nam, że do pracy w barze przyszła od razu po skończeniu szkoły

– relacjonował bloger.

Pracowitą, uśmiechniętą, życzliwą – właśnie taką zapamiętają panią Marzennę pracownicy i klienci. Pogrzeb odbył się 22 września o godz. 11:30 w Kościele w Starym Kurowie.

Fotografie: Imgur (miniatura wpisu), Facebook

Może Cię zainteresować

zamknij