×

„Słowik” szefem MMA-VIP. „Liczy się głównie aspekt komercyjny”

Andrzej Zieliński ps. „Słowik”, szefem MMA-VIP, federacji, której główną twarzą jest Marcin Najman. Ta informacja dosłownie wstrząsnęła opinią publiczną. Prawdopodobnie taki też był zamiar, co miałoby podbić medialne zainteresowanie, a przede wszystkim przełożyć się na większe zyski. Tymczasem wiele wskazuje na to, że efekt będzie zupełnie odwrotny od zamierzonego.

Słowik” szefem MMA-VIP

Marcin Najman znany jest ze swoich kontrowersyjnych zachowań, które były zwykle związane z jego karierą „sportową”. Tym razem poszedł jednak zdecydowanie dalej.

W sobotę 8 stycznia zaszokował opinię publiczną podczas konferencji promującej czwartą galę walk freaków MMA-VIP, kiedy to przedstawił szefa federacji.

U nas słupów nie ma. W MMA-VIP jest Boss – zapowiadał Marcin Najman

Przy muzyce z „Ojca Chrzestnego” na scenę wszedł mężczyzna w masce. Chwilę później okazało się, że jest nim Andrzej Zieliński pseudonim „Słowik”, przywódca gangu pruszkowskiego, a więc jednej z najgroźniejszych grup przestępczych lat 90′ w Polsce.

Słowik szefem MMA VIP
Youtube

„Słowik” był oskarżony zarządzanie grupą przestępczą o charakterze zbrojnym. Miał na koncie liczne rozboje, kradzieże i wymuszenia. W pewnym momencie stał się najbardziej poszukiwanym polskim gangsterem, za którym wystosowano międzynarodowy list gończy.

Strzał w dziesiątkę czy strzał w kolano?

Jak sprzeda się informacja o tym, że za federacją MMA-VIP stoi były szef mafii pruszkowskiej pokaże najbliższa gala, która ma się odbyć już 25 lutego. Pierwsze przesłanki są jednak jednoznaczne. Eksperci uważają, że widowisko nie ma co liczyć na poważnych sponsorów reklamowych. Wiadomo już również, że Kielce, w których miała odbyć się gala, wycofały się z jej organizacji. Powodem jest przede wszystkim gangsterska obstawa gali.

Dobry wieczór, oficjalne stanowisko władz Kielc jest takie, że wydarzenie nie odbędzie się w obiektach miejskich, umowa nie była zawarta, a więc nie ma decyzji o odwołaniu eventu. Od siebie dodam „dziękuję” dla Pana, bo gdyby nie rozgłos to umowa zostałaby zawarta w tym tygodniu. https://t.co/BSO3es0cOm

— Marcin Stępniewski🇵🇱 (@M_Stepniewski) January 10, 2022

Reakcja w mediach społecznościowych

Od momentu ogłoszenia „Słowika” bossem organizacji MMA-VIP w mediach zawrzało i to dosłownie. Dosadnie wypowiedziała się na ten temat „Wprost” Ewa Ornacka, dziennikarka śledcza, scenarzystka, autorka książek o polskiej mafii

Zanim posadzimy na tronie kolejnych wychodzących z więzienia mafijnych bossów i zagramy im nuty z „Ojca chrzestnego” spróbujmy przyjąć do wiadomości, że „Pruszków” to nie chłopcy z ferajny, lecz gangrena, która rozlała się kiedyś po całej Polsce i którą teraz, po latach, oklaskujemy jak klakierzy – mówi „Wprost” Ewa Ornacka, dziennikarka śledcza, scenarzystka, autorka książek o polskiej mafii

Celebrowanie gangsterów po wyrokach jest niczym innym, jak pluciem w twarz ich ofiarom. Ludziom, którzy musieli zapłacić okup porywaczom, aby odzyskać swoich bliskich, haraczowanym restauratorom i przedsiębiorcom, których skatowano, a ich interesy puszczono z dymem, bo nie chcieli dzielić się z mafią. Także rodzinom osób, które przepadły bez śladu, bo stanęły na drodze przestępczości zorganizowanej

Bijąc brawa na gali MMA z udziałem Andrzeja Z. przypomnijmy sobie, czym w latach 90. był „Pruszków” i powiązane z nim gangi: wybuchające w miejscach publicznych bomby i strzelaniny, śmierć generała Marka Papały, byłego szefa policji, czy Jacka Dębskiego, byłego ministra sportu. Przypomnijmy sobie także wątpliwe samobójstwo zadłużonego u niewłaściwych ludzi Ireneusza Sekuły – byłego wicepremiera, a potem prezesa Głównego Urzędu Ceł (kilkakrotnie postrzelił się w brzuch). I śmierć poznańskiego dziennikarza Jarosława Ziętary (jego ciało rozpuszczono w kwasie), który ośmielił się demaskować powiązania senatora Aleksandra Gawronika z mafią pruszkowską

Instagram

Kanał Sportowy o „Słowiku” w MMA-VIP

Głos w sprawie nowego „bossa” MMA-VIP zabrał Kanał Sportowy, a właściwie Krzysztof Stanowski, który nie pozostawił suchej nitki na federacji. Dziennikarz w dosadnych słowach wypomniał przeszłość „Słowika”, skrytykował Marcina Najmana i jego decyzję i zaapelował, aby nie wykupować PPV w celu obejrzenia gali.

Trzeba być naprawdę idiotą, by współpracować i publicznie chwalić się współpracą z gangsterem, przestępcą i bydlakiem. Mam nadzieję, że firmy, które tam się reklamują robią to po raz ostatni – napisał na Twitterze Krzysztof Stanowski

Źródła: www.wirtualnemedia.pl, sport.dziennik.pl
Fotografie: www.youtube.com

Może Cię zainteresować

zamknij