Skandal na pogrzebie. Ksiądz nie wpuścił żałobników do kaplicy

Do tej niecodziennej sytuacji doszło w Gowidlinie (woj. pomorskie). To właśnie tam, przechodzący w sobotni poranek obok kościoła ludzie mogli zobaczyć niecodzienny widok. Na cmentarzu stała otwarta trumna. Wokół zgromadzili się żałobnicy, którzy pełni smutku odmawiali modlitwę nad zmarłym. Dlaczego nie mogli wejść do kaplicy?

Jak się okazało drzwi do kaplicy zamknął proboszcz. Duchowny nie wpuścił żałobników do środka, dlatego ci postanowili, że pomodlą się na cmentarzu. Wieko trumny było otwarte. Sytuacja szybko obiegła media społecznościowe.

Dlaczego tak zrobił?

Zapytany przez dziennikarzy proboszcz tłumaczył, że nie udostępnił kaplicy, ponieważ zmarły odmawiał przyjęcia kolędy oraz nie chodził do kościoła. Jedyne na co zgodził się ksiądz to na pochowanie mężczyzny.

Rozpacz bliskich

Rodzina zmarłego nie potrafi zrozumieć zachowania proboszcza. Bronili swojego krewnego argumentując, że mężczyzna był bardzo chory, nie mógł się samodzielnie poruszać. To miało wyjaśnić, dlaczego nie pojawiał się na coniedzielnych mszach.

Proboszcz był jednak nieugięty. Rodzina odmawiała modlitwy nad otwartą trumną, na cmentarzu pod gołym niebem.

Skandal na pogrzebie. Ksiądz nie wpuścił żałobników do kaplicyUdostępnij
Źródło: fakt.pl, expresskaszubski.pl | Fotografie: pixabay.com