×

Jest w 8. miesiącu ciąży i regularnie ćwiczy na siłowni. Podnosi sztangi o masie 56 kilogramów

Sarah Strong jest już w ósmym miesiącu ciąży. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że nic nie powstrzymuje ją przed regularnymi i ciężkimi treningami. Kobieta podciąga się, podnosi ciężary i regularnie odwiedza siłownię, choć lada dzień może urodzić! Internauci są zszokowani jej postawą.

Podnoszenie ciężarów rozpoczęła 2 lata temu. Jak sama twierdzi, sport w tej postaci jest dla niej czymś, co jest z nią całkowicie spójne. Zaznacza również, że jest przy tym całkowicie odpowiedzialna za nienarodzone jeszcze dziecko, choć jej nastawienie niemal każdego dnia spotyka się z falą krytyki od osób śledzących jej poczynania – twierdzą, że naraża maleństwo na ogromne niebezpieczeństwo.

Na chwilę obecną Sarah trenuje cztery razy w tygodniu. W trakcie treningów wykonuje martwy ciąg z ciężarem 120 kilogramów, wyciskanie sztangi o masie 56 kilogramów i przysiady z 84 kilogramowym obciążeniem.

Sarah Strong/mediadrumworld.com

Mimo tego, że częściowo zeszła z ciężaru, wciąż są to bardzo imponujące jak na kobietę liczby.

Aktualnie jestem w najlepszej, życiowej formie. Podczas ciąży starałam się utrzymać odpowiednią wagę i poprawić niezbędną do dalszej pracy wytrzymałość. Dzięki takiemu podejściu znacznie szybciej wrócę do cięższych treningów… Aktywność fizyczna w moim przypadku jest wręcz zalecana i to aż do samego porodu. Jest to z korzyścią zarówno dla matki, jak i dziecka – wyznaje Sara.

Kobieta twierdzi, że cały czas monitoruje swoje ciało, a kiedy uważa, że potrzebuje odpoczynku, robi sobie przerwę od treningów. Sara odradza jednak rozpoczynania treningów w trakcie ciąży.

Pomimo tego, że kobieta doskonale wie, co robi, sporo ludzi nie pozostawia na niej suchej nitki.

Ludzie komentują, że moje dziecko urodzi się spuchnięte, jeśli będę tak dalej postępować. Inni z kolei uważają, że moje maleństwo urodzi się martwe lub że wcale na nie zasługuje. Są też tacy, którzy mocno we mnie wierzą i wspierają na każdym kroku. Krótko mówiąc ludzie albo mnie kochają albo nienawidzą… Jestem certyfikowanym trenerem, dlatego doskonale wiem, co jest dla mnie najlepsze, a przede wszystkim bezpieczne dla mojego dziecka – wyznaje.

Sara uważa, że treningi na siłowni ułatwią jej poród i pomogą szybciej zregenerować się po ciąży. Zgadzasz się z jej podejściem? A może uważasz, że w ten sposób może zagrozić zdrowiu, a nawet życiu nienarodzonego jeszcze dziecka?

Polecane

Może Cię zainteresować