×

77-latek zadzwonił na policję mówiąc, że zabije siebie i żonę. Potem się rozłączył

Policjanci z Waszyngtonu odkryli zwłoki starszego małżeństwa. Śledczy podejrzewają że mają do czynienia z rozszerzonym samobójstwem. Notatki odnalezione w ich domu wskazują, że do tragedii doszło, ponieważ małżeństwa nie było stać na zapłacenie rachunków za leczenie kobiety.

Dramatyczny telefon

Do zdarzenia doszło w środę 7 sierpnia. Niedługo po 8 rano, 77-letni Brian Jones zadzwonił na policję mówiąc, że zamierza się zastrzelić i że funkcjonariusze znajdą ich w pierwszej sypialni. Po tych słowach zakończył połączenie.

Facebook

Było już zbyt późno na pomoc

Funkcjonariusze natychmiast ruszyli do domu małżeństwa razem z negocjatorem. Przez pół godziny próbowali nawiązać kontakt z mężczyzną. Po tym czasie zdecydowali się sprawdzić sytuację w domu przy pomocy specjalnego robota z kamerą, ponieważ istniało ryzyko, że mężczyzna będzie strzelał do funkcjonariuszy. Dzięki transmisji odkryli, że Brian Jones i jego 76-letnia żona Patricia już nie żyją.

Facebook

Przyczyną tragedii były rachunki za leczenie

Po odkryciu zwłok przy pomocy kamery, policjanci zdecydowali się wejść do mieszkania. Odkryli kilkanaście notatek dokładnie opisujących chorobę 76-latki oraz problem małżeństwa z zapłaceniem wysokich rachunków za leczenie. To właśnie dlatego mieli zdecydować się na ten dramatyczny krok. Śledczy podejrzewają, że kobieta została zastrzelona przez męża, natomiast 77-latek popełnił samobójstwo. Sprawę skomentował szeryf lokalnej policji:

To okropne, że ktokolwiek z naszych starszych obywateli znalazł się w tak tragicznej sytuacji, że był pewny, że morderstwo i samobójstwo to jedyne wyjście z sytuacji. Zawsze jesteśmy gotowi im pomóc. Nie możemy rozwiązać wszystkich ich problemów dotyczących zdrowia, ale możemy pomóc im przeczekać aż nadejdą lepsze dni

Może Cię zainteresować

zamknij