×

Rzecznik talibów zadzwonił do BBC. Rozmowa trwała pół godziny

Rzecznik talibów zadzwonił do BBC podczas programu na żywo. Dziennikarka Yalda Hakim ustawiła telefon na tryb głośnomówiący. Rozmowa trwała przez pół godziny…

Dantejskie sceny w Afganistanie

Stało się. Talibowie po 20 latach znów przejęli władzę w Afganistanie. W niedzielę rano wkroczyli do Kabulu – stolicy kraju. Prezydent Aszraf Ghani uciekł, a w ślad za nim poszła masa Afgańczyków. Za zdjęciach, które obiegły media społecznościowe, uderza fakt, że do ucieczki rzucili się przede wszystkim mężczyźni. Ale w śmiertelnym niebezpieczeństwie znalazły się także, a raczej przede wszystkim, kobiety i dziewczynki. Ich życie wkrótce może się zmienić w prawdziwe piekło na ziemi. Ich los leży teraz w rękach gotowych na wszystko barbarzyńców.

Polska korespondentka w Kabulu Jagoda Grondecka, w rozmowie z RMF FM zdradziła niepokojące informacje. Okazuje się, że w wielu miejscach talibowie kazali sporządzać listę niezamężnych kobiet w rodzinach.

Zaczęli chodzić od domu do domu i żądać od rodzin, żeby wydały za mąż córki talibskim bojownikom – de facto na niewolnice seksualne

– mówiła Grondecka.

Yalda Hakim dzisiaj pracuje jako dziennikarka BBC. W 80. latach jej rodzice uciekli przed talibami. Teraz, gdy znów przejęli władzę, Yalda podczas programu na żywo odebrała telefon od ich rzecznika Suhail Shaheena. Jak przebiegła ich rozmowa?

Rzecznik talibów zadzwonił do BBC

Dziennikarka rozmawiała z rzecznik talibów przez pół godziny.

Panie Shaheen, czy pan mnie słyszy? Może się pan przedstawić?

– takimi słowami zaczęła się rozmowa, podczas której świat wstrzymał oddech.

Gdy rzecznik talibów się przedstawił, Hakim zadała kolejne pytania. M.in. o stosowanie kar cielesnych oraz prawa kobiet w Afganistanie.

Suhail zapewnił, że dziewczynki i kobiety będą mogły się uczyć i pracować. Zaznaczył jednak, że powinny nosić hidżaby.

Stwierdził także, że nikt nie będzie się mścił na Afgańczykach współpracujących z Amerykanami (w mediach już pojawiły się doniesienia o pierwszych egzekucjach na afgańskich żołnierzach). Natomiast o „kamieniowaniu i amputacji kończyn” (praktyki powszechnie stosowane przez talibów) zdecydują sędziowie, wybrani przez władzę.

Zresztą nawet gdyby Suhail zapewnił, że to koniec barbarzyńskich praktyk, chyba i tak nikt nie uwierzyłby w jego zapewnienia.

Cały świat przygląda się temu, co dzieje się w Afganistanie. Politycy wyrażają „głębokie ubolewanie”, influencerzy dodają zdjęcia opatrzone hashtagiem #Afganistan. Czy to naprawdę wszystko, co można teraz zrobić dla Afgańczyków? Co dalej z losem tych kobiet i dzieci?

Fotografie:

Może Cię zainteresować

zamknij