×

Rząd zwalnia z noszenia maseczek nielicznych. Opublikowano nowe rozporządzenie

Od 27 lutego w Polsce obowiązuje nakaz zasłaniania ust i nosa tylko przy pomocy maseczek. Nie przyłbic, nie szalików czy chust. Ale że można się pogubić w gąszczu ciągle zmieniających się przepisów, również ustalenia na temat nakazów i zakazów mogą nam umknąć. Według najnowszego rozporządzenia, rząd zwalnia z noszenia maseczek pewne osoby w konkretnych sytuacjach.

Tylko maseczki ochronne

Chyba nic nie wzbudza tak licznych kontrowersji jak noszenie maseczek ochronnych. Ten temat jest z nami od ponad roku, a w tym czasie dyskusja przeszła już przez wiele etapów: od wyśmiewania maseczek ochronnych i ich skuteczności po nakaz ich zakładania i grożenie mandatami wszystkim niefrasobliwym.

Z pewnością fakt, że na początku epidemii to rządzący kpiąco wypowiadali się na temat noszenia maseczek, stał się argumentem w ręku tzw. koronasceptyków. Ci, którzy nie mieli zamiaru zakrywać nosa i ust, nie przejmowali się konsekwencjami i mandatami. Szczególnie, że w mediach głośno było o kolejnych przypadkach wyroków uniewinniających, wydawanych przez sądy.

Stało się jasne, że rządzący muszą pomyśleć nad podstawą prawną wprowadzanych regulacji. Problem miała rozwiązać ustawa antycovidowa, która weszła w życie w grudniu ubiegłego roku. Mandaty zwiększono do 1 tys. złotych, a w nowelizacji zdecydowano też, że mandat może wystawić nie tylko policja, ale i straż miejska oraz straż ochrony kolei.

Tym, którzy nie byli przekonani do zakładania maseczek ochronnych, tłumaczono, że mogą je zastąpić wygodniejszymi przyłbicami, a nawet chustami czy szalikami. Ale i to z czasem się zmieniło.

27 lutego rządzący zdecydowali, że maseczki są zdecydowanie bardziej skuteczne od przyłbic, szalików i chust. Wprowadzono więc zmiany w przepisach, a wielu Polaków na nowo musiało się zaprzyjaźnić z maseczkami ochronnymi.

Rząd zwalnia z noszenia maseczek. Kogo?

Maseczki nie musimy zakładać w domu, we własnym aucie, w parku czy na plaży. Ale już na promenadzie, targu, cmentarzu i wielu innych miejscach na świeżym powietrzu, za brak maseczki możemy się spodziewać kary finansowej. Jak się w tym wszystkim połapać i nie oszaleć?

Przypomnijmy: 19 marca pojawiło się nowe rządowe rozporządzenie, które będzie obowiązywać co najmniej do 9 kwietnia 2021 r. Jeśli ktoś pogubił się już co do obowiązujących przepisów i nie jest pewien, kiedy maseczki zakładać nie musi, podpowiadamy.

Nakaz zakrywania nosa i ust NIE OBOWIĄZUJE:

  • dzieci do lat 5.
  • osób niepełnosprawnych intelektualnie i osób, które mają problem z samodzielnym założeniem i zdjęciem maseczki ze względu na swoją niepełnosprawność ruchową
  • chorych psychicznie
  • chorych neurologicznie, z chorobami układu krążenia i oraz z niewydolnością oddechową
  • kierujących pojazdami prywatnymi niebędącymi środkami transportu zbiorowego (również kierowców motorów, jeśli podróżują w kaskach ochronnych)
  • kierowców w transporcie zbiorowym i kierowców zawodowych
  • osób sprawujących kult religijny
  • żołnierzy
  • mieszkańców DPS-ów oraz ośrodków wychowawczych
  • sędziów i trenerów sportowych, instruktorów jazdy konnej
  • członków komisji egzaminacyjnych
  • osób zatrudnionych w budynkach użyteczności publicznej (chyba że bezpośrednio obsługują interesantów lub klientów)

Maseczkę można również zdjąć podczas egzaminu, badania lub sprawdzianu (jeżeli odległość pomiędzy poszczególnymi osobami wynosi co najmniej 1,5 m). A także podczas ceremonii zwierania małżeństwa, na terenie lasu, parku, zieleńca, ogrodu botanicznego, ogrodu zabytkowego, rodzinnego ogródka działkowego i plaży.

Dużo? Lista miejsc i okazji, w których maseczki ochronne nadal są niezbędne, jest znacznie dłuższa.

Fotografie: Freepik (miniatura wpisu), Twitter, Pixabay

Może Cię zainteresować

zamknij