×

Upadł na ziemię tuż obok karetki. Ratownik odmówił udzielenia mu natychmiastowej pomocy

To, co wydarzyło się w Dzierżoniowie w woj. Dolnośląskim, woła o pomstę do nieba. Jak relacjonuje jeden z internautów, pewien mężczyzna upadł na ziemię około 150 metrów od tamtejszego szpitala. Całej sytuacji przyglądał się kierowca karetki, który odmówił pomocy twierdząc, że „bez zlecenia nie może podjechać, a na piechotę też podejść nie może”.

Skandaliczne zachowanie pracowników szpitala

Wracałem do domu, gdy przy drodze zauważyłem znajomą, która stała nad leżącym mężczyzną. Powiedziała mi, że wezwała już pogotowie, ale dla pewności zadzwoniłem też pod numer 112 – relacjonował w rozmowie z redakcją Dziejesie pan Leszek, świadek zdarzenia

Postanowiłem podjechać i wezwać pomoc. Pod szpitalem stały dwie karetki. Jak się dowiedziałem, jedna służy im do rehabilitacji, a druga do przewozu rannych. W międzyczasie podjechała też trzecia karetka, chyba ta właściwa. Poprosiłem o pomoc, ale kierowca powiedział że nie może podjechać bez zlecenia, a na piechotę też nie może podejść – tłumaczył wzburzony

Pan Leszek nie mógł uwierzyć w to, co usłyszał. W konsekwencji pośpieszył do 47-letniego mężczyzny, by udzielić mu pomocy

On już siniał i miał problemy z oddychaniem. Jeszcze raz zadzwoniłem na 112, gdzie dyspozytor zaczął tłumaczyć mi, jak powinno się przeprowadzić reanimację. Koło nas przechodziła też młoda dziewczyna z dzieckiem i to ona zaczęła tego pana reanimować – wspomina z niedowierzaniem

Po chwili pojawiła się też pielęgniarka, która prawdopodobnie wracała po pracy ze szpitala. Przejęła czynności reanimacyjne od tej dziewczyny. Na miejsce po paru minutach przyjechała też policja na sygnale, którą musiał poinformować dyspozytor. W ślad za nimi po kolejnych kilku minutach przyjechała też karetka, która zabrała mężczyznę do szpitala – relacjonował świadek zdarzenia

Internauta dodał, że policjanci, którzy przybyli na miejsce, znaleźli przy mężczyźnie kartę informacyjną. Taką kartę, jak dostają pacjenci na izbie przyjęć. Wniosek nasuwa się więc sam: mężczyzna, który upadł na ziemię, musiał być wcześniej w szpitalu.

Dlaczego w takim razie wcześniej nie udzielono mu pomocy, skoro tak bardzo jej potrzebował?

szpital.dzierzoniow.pl

Policja potwierdziła informacje o zasłabnięciu mężczyzny

Rzeczywiście, nasi funkcjonariusze otrzymali zgłoszenie o zasłabnięciu 47-latka. Policjanci pomagali przy akcji ratunkowej. Według naszych ustaleń został on zabrany do szpitala karetką – przekazał kom. Marcin Ząbek, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Dzierżoniowie

Tłumaczenie szpitala

Co na to wszystko Szpital Powiatowy w Dzierżoniowie? Z pytaniem w tej sprawie zwrócił się do zwrócili się do władz placówki dziennikarze WP. Zdaniem szpitala to nie od niego zależy wysyłanie karetek.

Zgłoszenia alarmowe z numeru 112 są przyjmowane bezpośrednio przez centralną dyspozytornię Państwowego Ratownictwa Medycznego (dalej: PRM ) we Wrocławiu i stamtąd dysponowane są zespoły ratownictwa medycznego. To tam trafiają więc i są gromadzone informacje na temat dostępności karetek pogotowia poszczególnych dysponentów PRM, ilości zgłoszeń oraz czasie przyjęcia zgłoszeń i czasie zadysponowania zespołów ratownictwa medycznego – informuje szpital

szpital.dzierzoniow.pl

Wszystko zależy od dyspozytora

Okazuje się więc, że zespoły ratownictwa medycznego nie mogą decydować o podjęciu jakichkolwiek działań, dopóki nie otrzymają zlecenia od dyspozytora, który przyjmuje wszystkie zgłoszenia, ustala priorytety, a także ma prawo i obowiązek informowania o niepokojących przypadkach współpracującej z systemem PRM policji.

To wyłącznie dyspozytor ma niezbędną wiedzę, by zdecydować komu w danym momencie najbardziej jest potrzebna pomoc zespołu ratownictwa medycznego. Tylko on ma też prawo odwołać dany zespół ratownictwa medycznego z podjętej akcji ratunkowej i zadysponować go do przeprowadzania innej akcji ratunkowej – tłumaczą władze szpitala

Aż ciężko uwierzyć, że tyczy się to również przypadków, w których umierający człowiek leży tuż obok pracujących dla szpitala osób. Słyszeliście o podobnych przypadkach?

____________________________

*zdjęcia mają charakter poglądowy

Napisz do nas, jeśli spotkała Cię historia, którą chcesz się podzielić: [email protected]

Polecane

Może Cię zainteresować

John Scott ma dziurę w oku
działalność charytatywna Angeliny Jolie
74-latkę uznano za zmarłą na koronawirusa
Kolejki karetek przed szpitalami w Moskwie