×

Pożar w Wielkopolsce! Zakład produkcyjny stanął w ogniu, konieczna była ewakuacja 130 osób

W środę około godz. 2:00 w nocy w wielkopolskim Turku wybuchł pożar zakładu produkcyjnego. Ewakuowano ponad 130 osób. Straty materialne są ogromne.

Na terenie zakładu produkcyjnego znajdowała się m.in. chromownia oraz lakiernia. Zajmowano się tam produkcją mebli biurowych. Ewakuowanych zostało ok. 80 pracowników i 50 mieszkańców pobliskiego budynku mieszkalnego.

Zakład znany na całym świecie

Zakład znajdujący się przy ulicy Górniczej 16 produkował meble na cały świat. Mowa o znanej marce, która dawała zatrudnienie wielu ludziom. Firma ProfiM działa na rynku już od 1991 roku.

Hala produkcyjna jest ogromna. Jej powierzchnia to ok. 20 000 metrów kwadratowych.

Zakład produkował około 1 200 mebli biurowych miesięcznie.

Milionowe straty

Dla znanego na całym świecie zakładu produkcyjnego straty będą ogromne. Według wstępnych szacunków, straty wyniosą kilka milionów złotych.

To drugi na terenie powiatu zakład pod względem liczby zatrudnionych pracowników.

Dzięki szybkiej reakcji i sprawnie przeprowadzonej ewakuacji pracowników, jak i mieszkańców okolicznego osiedla, udało się jednak uniknąć najgorszego – w pożarze nie ucierpieli ludzie.

Ludzkie tragedie

Mówiąc o pożarze zakładu, należy pamiętać, że dawał on zatrudnienie ok. 1 250 pracownikom. Tylko na sali produkcyjnej, która najmocniej ucierpiała w wyniku pożaru, pracę straci około 300 osób!

Choć udało się uniknąć najgorszego, pożar oznacza ludzkie tragedie i problemy dla kilkuset rodzin osób, które pracowały przy produkcji mebli.

Starosta powiatu tureckiego w rozmowie z TVN24 powiedział:

To olbrzymia tragedia dla miasta, dla powiatu.

Jaki będzie los tych rodzin?

Ryzykowna akcja ratunkowa

Pożar gasiło aż 160 strażaków z 42 zastępów straży pożarnej z całego powiatu. Strażacy pracowali w aparatach powietrznych ze względu na silne zadymienie.

Na terenie zakładu znajdował się również zbiornik z kwasem solnym, dlatego do pożaru wezwano grupę chemiczną. Dodatkowym niebezpieczeństwem było 7 butli acetylenowych, które służby musiały odpowiednio dozorować i schładzać.

Mimo sprawnie przeprowadzonej akcji, pożar dogaszano niemal do godzin południowych. Ogień zdążył objąć całą halę. Gaszenia pożaru nie ułatwiało częściowe zawalenie dachu budynku.

Całkowite zniszczenie

Budynek został niemal całkowicie zniszczony. Pożar objął jedną z trzech części kompleksu. Produkowano w niej metalowe stelaże do krzeseł.

Póki co, przyczyny pożaru nie są znane. Ustaleniem, jak do niego doszło, zajmą się biegli. Wiadomo jednak, że w tego typu miejscu nie trudno o iskrę zapalną, pochodzącą z docinania lub spawania poszczególnych elementów.

Na miejscu pożaru pojawił się wojewoda Łukasz Mikołajczyk. Pracownicy i ich rodziny mogą liczyć na pomoc władz gminnych

Fotografie: YouTube.com, Facebook.com

Polecane

Może Cię zainteresować