×

Poprosiła lekarzy o wywołanie porodu. Jej mąż zmarł z noworodkiem na rękach

Poprosiła lekarzy o wywołanie porodu. Medycy spełnili życzenie zrozpaczonej kobiety, której mąż właśnie umierał na raka. Nie bacząc na ryzyko wiążące się z wcześniejszym indukowaniem porodu, doprowadzili do narodzin dziecka. Tuż przed śmiercią mężczyzna wziął syna w ramiona.

Rodzinny dramat

Historia miłości Haley i Jb Parke wzrusza do łez. Para wzięła ślub przed trzema laty. Już rok po zawarciu małżeństwa po raz pierwszy zostali rodzicami. Na początku tego roku dowiedzieli się, że już niebawem ich syn będzie miał rodzeństwo. Niestety tej wspaniałej informacji towarzyszyła druzgocąca wiadomość o ciężkiej chorobie Jb. Mężczyzna niespodziewanie zachorował na raka.

Lekarze nie mieli najmniejszej wątpliwości, że rokowania nie są zbyt obiecujące. Parke miał przed sobą co najwyżej kilka miesięcy życia. Pojawiła się obawa, że może nie zdążyć zobaczyć swojego drugiego dziecka. Jego żona nie mogła pogodzić się z tym, że Jb umrze przed porodem. Gdy 28 listopada stan mężczyzny nagle się pogorszył, lekarze nie ukrywali, że może odejść znacznie wcześniej niż pierwotnie sądzili. Pojawiło się podejrzenie, że Jb może mieć przed sobą jedynie kilka dni życia.

Właśnie wtedy nie bacząc na ryzyko, jakim obarczony jest poród przedwczesny, para poprosiła medyków o przyspieszenie porodu. Zależało im na tym, aby Jb przed śmiercią zdążył poznać drugiego syna. Rodzice byli świadomi, że ich syn prawdopodobnie nie jest jeszcze gotowy na narodziny, ale mimo to postanowili zaryzykować. Personel szpital zgodził się na indukowanie porodu. Niestety dziecko w dalszym ciągu nie kwapiło się do wyjścia na świat. Zapadła decyzja o wykonaniu cięcia cesarskiego. Haley podzieliła się swoją historią w mediach społecznościowych. W obszernym wpisie opowiedziała ze szczegółami o narodzinach swojego drugiego dziecka oraz o śmierci ukochanego męża.

Zespół lekarzy wszedł do mojego pokoju w czwartek rano z wiadomością, że stan Jb szybko się pogarsza i zostało mu najwyżej kilka godzin. I albo zrobimy cesarskie cięcie natychmiast, albo Jb nie będzie miał możliwości poznać swojego syna.

Poprosiła lekarzy o wywołanie porodu

Lekarze zgodzili się przeprowadzić operację i już 20 minut później dziecko było na świecie. Na szczęście chłopiec urodził się zdrowy. Ważył 3,3 kg, mierzył 51 cm a jego płuca były w pełni rozwinięte. Dzięki wcześniejszym narodzinom ojciec mógł choć przez chwilę widzieć swojego syna. Lekarze i pielęgniarki zatrudnieni w szpitalu nie kryli wzruszenia z powodu sytuacji, w której znalazła się rodzina. Wszyscy szlochali, gdy dziecko jechało na oddział intensywnej terapii, aby towarzyszyć ojcu w jego ostatnich chwilach na Ziemi.

Chłopca położono na klatce piersiowej ojca. W tym czasie kobiecie zakładano szwy. Następnie przewieziono ją do sali męża, gdzie wspólnie z ukochanym spędzili czas przed jego śmiercią. Haley wspomina w swoim poruszającym poście, jak jej mąż umierał, trzymając noworodka.

Ostatnie oddechy wziął z naszym synem na piersi i moją ręką w swojej dłoni.

poprosiła lekarzy o wywołanie porodu
Facebook

Kobieta nazwała drugiego syna John Beeson Parke (Jb) na cześć ojca. Mężczyzna zmarł w dniu narodzin dziecka.

Fotografie: Facebook (miniatura wpisu), Facebook

Może Cię zainteresować

zamknij