×

Pani Irena jest przerażona planem lekcji córki. Jednego dnia w domu będzie dopiero po 19

Już jutro pierwszy dzień szkoły, a co za tym idzie – nowy plan lekcji. Niestety nie w każdej szkole będzie on taki, jaki zapragnęliby tego uczniowie i ich rodzice. Pani Irena napisała do nas w tej sprawie i jest zmartwiona tym, jak wygląda rozkład zajęć w szkole jej córki. Napisała do nas w tej sprawie wiadomość, w której nie kryje oburzenia i złości zaistniałą sytuacją.

„Jestem zła, to chyba za mało powiedziane. Moje dziecko jednego dnia kończy lekcje o 18:30… Czy ktoś to w ogóle przemyślał?!”

Nie chodzi tylko o to, że mi to jakoś osobiście burzy dzień, ale to chodzi o dobro tych dzieci. Jak moja córka ma wrócić ze szkoły po godzinie 19 i mieć jeszcze siłę do tego, aby się uczyć, gdy następnego dnia ma zajęcia od godziny 8:00?

„Do tego dochodzi problem związany z odwożeniem do szkoły, która jest oddalona o około 40 minut drogi AUTEM. Gdy zaczynają się lekcje mojego dziecka, ja i mój mąż jesteśmy w pracy”

Czyli tutaj powstaje kolejny problem, który skończy się na tym, że Zuzia będzie w szkole od godziny 7:45 (tak, jak odwożę ją ja albo mój mąż) aż do godziny 18:30. Tyle godzin w szkole?! Jak dziecko ma się skupić? Jak ma pisać później kartkówki i być efektywna?

Tak, zdaję sobie sprawę, że jest dużo dzieci w szkole, ale może pomyśleć nad łączonymi zajęciami? Nie wiem, ale to wszystko mnie przeraża i obawiam się, że to się odbije tylko na dzieciach w zły sposób. Czy tylko ja mam z tym problem?

Rodzice, kto z Was przeżywa coś podobnego? Jak będziecie sobie radzić?

_________________________
*Zdjęcia mają charakter poglądowy

Napisz do nas, jeśli spotkała Cię historia, którą chcesz się podzielić: redakcja@popularne.pl

Polecane

Może Cię zainteresować