×

Ojczym torturował i gwałcił synów partnerki. Wyrok sądu przejdzie do historii

Sąd Okręgowy w Koszalinie skazał Marka K. na dożywocie. Ojczym gwałcił synów partnerki i torturował dzieci na różne sposoby. To pierwszy taki wyrok w historii.

Ojczym gwałcił synów partnerki

Serwis Onet przypomniał historię chłopców, których dramat trwał miesiącami. W 2016 roku mieli oni siedem i dziewięć lat. Śledczy udowodnili, że Marek K. (konkubent ich matki) wielokrotnie bił, gwałcił i wyzywał chłopców. Ponadto zmuszał dzieci m.in. do jedzenia surowego mięsa, klęczenia z rękoma w górze w ramach kary czy leżenia w wannie z lodowatą wodą.

Wszystko działo się za wiedzą i zgodą matki chłopców, Katarzyny W. Kobieta nigdy nie próbowała powstrzymać brutalnego partnera. Sprawa jest tym bardziej bulwersująca, że rodzina była objęta nadzorem kuratora i opieką psychologa.

To jednak nie wszystko. W tym samym roku Marek K. próbował zabić jednego z braci, bił go i rzucał dzieckiem o meble. Chłopiec trafił do szpitala w krytycznym stanie. Wówczas matka 8-latka zgłosiła się na policję i próbowała wmówić funkcjonariuszom, że jej dziecko pobili koledzy. Śledczy ustalili jednak, że mają do czynienia z przemocą domową i wszczęto śledztwo.

Na początku 2017 roku policja aresztowała Katarzynę W. i Marka K. Oskarżono ich o psychiczne i fizyczne znęcanie się nad dziećmi. Matka dzieci i jej konkubent przyznali się do winy. Para liczyła na ugodę z prokuraturą i kilkuletnie wyroki. Tak się jednak nie stało.

Pierwszy taki wyrok w Polsce

Pierwotnie Marek K. został skazany na 25 lat więzienia, ale prokurator apelował o wyższy wymiar kary. Katarzyna W. została skazana na 15 lat więzienia.

W piątek (11 grudnia) serwis Onet poinformował, że Sąd Okręgowy w Koszalinie wydał pierwszy w historii wyrok skazujący na dożywocie osobę, która nie popełniła morderstwa. Rozprawa odbyła się za zamkniętymi drzwiami, a dziennikarze mogli wysłuchać tylko ogłoszenia wyroku.

Co ważne, Marek K. będzie mógł się ubiegać o warunkowe zwolnienie po okresie 35 lat, jednak decyzją sądu, który uznał, że istnieje duże prawdopodobieństwo popełnienia przez niego podobnego czynu, zastosowano środek zapobiegawczy w postaci skierowania do zamkniętego ośrodka psychiatrycznego.

– powiedział Onetowi sędzia Sławomir Przykucki z Sądu Okręgowego w Koszalinie.

Oznacza to, że w razie warunkowego zwolnienia Marek K. trafi do Krajowego Ośrodka Zapobiegania Zachowaniom Dyssocjalnym w Gostyninie, czyli tzw. „ośrodka dla bestii”.

Źródła: www.onet.pl, wiadomosci.gazeta.pl, www.fakt.pl
Fotografie: Freepik, Pixabay

Może Cię zainteresować

zamknij