×

Zamordował piątkę swoich dzieci. Najmłodsze z nich miało zaledwie rok

Dwa dni temu pisaliśmy o tragicznej historii zza oceanu. Timothy Jones zabił piątkę swoich dzieci. Abigail (1 rok), Nahtahna (6 lat), Gabriela (2 lata), Merah (8 lat) i Eliasa (7 lat) zginęły z rąk osoby, która powinna je chronić, a nie odbierać życie… Historia wstrząsnęła ludźmi zwłaszcza dlatego, że to ojciec zajmował się dziećmi. Jego była żona nie miała odpowiednich warunków i środków finansowych do tego, aby zapewnić pociechom godne życie.

Wprawdzie ona sama była kilka razy uderzona przez byłego męża, ale jak sama mówi, nie podejrzewałaby go nigdy o to, że zrobi coś tak okrutnego

Jej słowa znalazły także przełożenie w apelu do Sądu, w którym prosi o wyrok dożywotniego pozbawienia wolności dla ojca swoich dzieci. Nie chciała dla niego śmierci, argumentując to tym, że Timothy był kochanym ojcem, a także nie chce, aby jego matka przeżywała to samo, co ona teraz.

zamordowal swoje dzieci

W sądzie wyznała, że umarła w dniu, gdy zginęły jej dzieci. Udusił je ich własny ojciec…

Słuchałam o tym, przez co przeszły moje dzieci, co wycierpiały. Jako matka miałabym ochotę rozszarpać mu twarz. Tego chcę jako mama. Nie okazał moim dzieciom ani odrobiny współczucia, ale też te same dzieci go kochały i dlatego zabieram głos w ich imieniu, nie swoim, i to właśnie mówię

zamordowal dzieci

Ława przysięgłych pracowała nad tym, aby podjąć właściwą decyzję. Wyrok zapadł

Niestety nie pomógł apel byłej żony. Mężczyzna otrzyma najsurowszą karę, którą jest śmierć przez rozstrzelanie. W Południowej Karolinie takiego wyroku nie było od 2011 roku. Gdyby ława przysięgłych, składająca się z siedmiu mężczyzn i pięciu kobiet, nie była w stanie osiągnąć jednomyślnej decyzji, Jones zostałby skazany na dożywocie.

Zrobił to z premedytacją, a po wszystkim zawinął ciała w worki, włożył do auta i przez 9 dni jechał w oddalone miejsce, aby je porzucić

Polecane

Może Cię zainteresować