×

Nowa teoria Macierewicza w/s katastrofy smoleńskiej. „Nie tylko trotyl”

Nowa teoria Macierewicza zakłada, że na pokładzie Tu-154 nie tylko doszło do wybuchu, ale też został on spowodowany za pomocą dwóch rodzajów ładunków wybuchowych. „Wybuch nie mógł być przypadkowy”.

Reklama

Śledztwo smoleńskie

Prowadzone przez Antoniego Macierewicza śledztwo w sprawie przyczyn katastrofy smoleńskiej, do której doszło 10 kwietnia 2010 roku, ugruntowało jego pozycję w Prawie i Sprawiedliwości oraz zapewniło mu ciepłe uczucia ze strony twardego elektoratu tej partii. Trudno się dziwić, że były szef MON nie wydaje się specjalnie zainteresowany zamknięciem trwającego od dekady śledztwa. Gdyby to nastąpiło, byłoby mu dużo trudniej podsycać w mediach zainteresowanie swoją osobą.

Pomijając już nawet kwestie finansowe… Tylko w tym roku Podkomisja ds. Ponownego Zbadania Wypadku Lotniczego pod Smoleńskiem otrzymała na swoją działalność kwotę 2 milionów 746 tysięcy złotych z budżetu państwa, czyli pieniędzy wszystkich podatników.

Reklama

W tej sytuacji Macierewicz zamiast zamykać wątki, tworzy coraz to nowe. Swoją najświeższą teorią podzielił się ostatnio z widzami Telewizji Republika. Jak ujawnił, do wybuchu na pewno doszło, a teraz jeszcze wszystko wskazuje na to, że zostały podłożone co najmniej dwa ładunki wybuchowe:

Kwestia ładunków wybuchowych na wraku tupolewa jest absolutnie kluczowa dla rozstrzygnięcia charakteru dramatu tragedii smoleńskiej. Próbki zawierają, jak się okazało, na wewnętrznej stronie metalowego poszycia samolotu ślady materiałów wybuchowych, i to nie tylko trotylu, ale RDX – materiału, który był i jest używany przez różnych lewackich i postkomunistycznych terrorystów, m.in. w zamachu na metro londyńskie czy w zniszczeniu domów przed II wojna czeczeńską.

Nowa teoria Macierewicza

Katastrofa smoleńska jest uważana za największą tragedię okresu III RP. 10 kwietnia 2010 roku śmierć ponieśli najwybitniejsi polscy politycy wszystkich opcji politycznych, a także głównodowodzący wszystkich rodzajów sił zbrojnych i prezydent Lech Kaczyński z małżonką, Marią.

Spośród 96 osób znajdujących się na pokładzie Tu-154 lecącego do Smoleńska na obchody rocznicy katyńskiej, nikt nie ocalał.

Reklama

Zdaniem Macierewicz, był to ukartowany spisek:

Wybuch nie mógł być przypadkowy. Musiał być zaplanowany i przeprowadzony przez kogoś, kto chciał zabić polską elitę narodową. To eksplozja zniszczyła ten samolot.

Cieszycie się, że zapłaciliście za to odkrycie prawie 3 miliony złotych? Tylko w tym roku…

Źródła: natemat.pl, pl.wikipedia.org
Fotografie: Twitter (miniatura wpisu), Twitter, Wikipedia

Może Cię zainteresować