×

Jej twarz widniała na bilbordach antyszczepionkowych. Wcale nie zmarła w wyniku szczepienia

Evee Gayle Clobes zmarła, kiedy miała niespełna rok. I choć gościła na tym świecie bardzo niedługo, kilka miesięcy wystarczyło, aby stała się twarzą ruchu antyszczepionkowego – tak opisywał ją profil na Facebooku „Nie dla szczepień”. Jakby tego było mało, o dziewczynce napisały praktycznie wszystkie serwisy i fora zrzeszające przeciwników szczepień. Jest tylko jeden wyjątek. Kiedy weźmiemy pod lupę inne portale, informacja o rzekomej śmierci Evee, której przyczyną miałyby być szczepienia, jest zupełną nieprawdą. Jak więc ustosunkować się do tragedii, która dotknęła dziecko, i komu w tym przypadku wierzyć? Dziewczynka jednak nie zmarła w wyniku szczepienia?

Życie dziewczynki. Tak opisywał je profil „Nie dla szczepień”

Evee Gayle Clobes urodziła się 19 sierpnia 2018 roku, pochodziła z Minneapolis w stanie Minnesota. Evee zmarła 01.03.2019 roku, półtora dnia po otrzymaniu sześciu szczepionek podczas wizyty u lekarza w wieku sześciu miesięcy. Zanim dziewczynka przyjęła swoje ostanie w życiu szczepienia była zdrowa, wesoła i szczęśliwa. Tymi szczepionkami, które odebrały jej życie były: DTaP (błonica, tężec i bezkomórkowy krztusiec), Wirusowe zapalenie wątroby typu B, IPV (polio) i PCV-13 (pneumokoki). [4 zastrzyki – 6 komponentów/szczepionek]

Polskie portale antyszczpionkowe błyskawicznie podchwyciły wątek Evee Gayle Clobes, a kolejne dedykowane dziecku podstrony powstawały niczym grzyby po deszczu. Czy możemy być zatem pewni, że dziewczynka faktycznie zmarła w wyniku powikłań związanych ze szczepionkami?

Evee Gayle Clobes

Co na to pozostałe media? Ich zdaniem przyczyna śmierci dziecka była zupełnie inna i mają podstawy ku temu, aby tak twierdzić

O ile na portalach antyszczepionkowych historia Evee stała się jednym z najpopularniejszych i najczęściej poruszanych tematów, o tyle w świetle pozostałych źródeł informacja o śmierci dziecka, której przyczyną miałyby być szczepionki, jest zwyczajnym „fake newsem”. Jak więc opisywana jest w powszechnych mediach śmierć dziewczynki?

Raport NBC News donosi, że matka Evee, Catelin Clobes, 28 lutego spędziła z 6-miesięczną córeczką cały dzień. Wieczorem nakarmiła dziecko piersią, wypiła szklankę whisky i wraz z dziewczynką położyła się spać w jednym, dużym łóżku. Kiedy kobieta otworzyła oczy, maleństwo leżało już w bezruchu. Przerażona zawiadomiła o wszystkim służby ratunkowe. Niestety, życia Evee nie udało się uratować. Ze sporządzonego raportu wynika, że dziecko mogło umrzeć w wyniku zaplątania się w koc i uduszenia.

Obszary jej nosa, klatki piersiowej, rąk i nóg były przebarwione i pokryte krwią, co wskazuje, że Evee była zakryta od jakiegoś czasu

Wynika z tego, że dziewczynka nie zmarła w wyniku szczepienia. Raport, w którym przedstawiono przyczynę śmierci dziecka, publikujemy poniżej:

Nie zmarła w wyniku szczepienia

Opis nie przemówił do Clobes, która poprosiła o przeprowadzenie kolejnej oceny przyczyny śmierci córki. Po ponownej analizie stwierdzono, że doszło do uduszenia.

Nie ma żadnych wyników badań, ani sekcji zwłok, ani literatury naukowej, która wspierałaby teorię, że szczepienia były przyczyną śmierci Eve. Jak wiesz, Evee zmarła w łóżku dla dorosłych. W tym łóżku spałaś również Ty. Oprócz Ciebie znajdowała się tam duża kołdra, poduszki i koc, czyli czynniki, które tworzą niebezpieczne środowisko do spania dla niemowlęcia. Na wszystkich zdjęciach widać wyraźnie plamy opadowe na przodzie ciała i twarzy. Wskazuje to, że leżała twarzą w dół w łóżku, gdy umarła i jeszcze przez pewien czas później

– napisał dr A. Quinn Strobl, lekarz medycyny z hrabstwa Wright w liście do matki.

Wersja lekarza również nie przekonała pogrążonej w żałobie matki. Tłumaczyła, że bezpiecznie spała z córką, a w nocy nie mogło stać się jej nic złego.

Evee Gayle Clobes

Facebook

„To uczucie bólu jest nie do opisania”

Clobes przez długi czas nie mogła pogodzić się ze śmiercią dziecka. W konsekwencji na Facebooku regularnie publikowała kolejne posty i filmiki zmarłej córeczki, które były dla niej swego rodzaju ukojeniem w bólu. Najpopularniejszy post, w którym zamieściła krótkie nagranie śmiejącej się Evee, został obejrzany setki tysięcy razy.

Pod nagraniem bardzo szybko pojawiło się tysiące pełnych kondolencji i dyskusji komentarzy. Nie zabrakło wśród nich diagnoz, interpretacji, a przede wszystkim werdyktu internautów, który miałyby tłumaczyć śmierć maleństwa. Wiele osób uznało, że to szczepionki spowodowały śmierć dziewczynki. Dziewczynki, która błyskawicznie stała się twarzą ruchu antyszczepionkowego.

Evee Gayle Clobes

Facebook

Prywatna autopsja

Co tak naprawdę było przyczyną śmierci dziecka? To pytanie nie dawało spokoju Clobes i w następstwie wielu innym ludziom. Na portalu GoFundMe powstała zbiórka, której celem było uzbieranie 5000 dolarów. Pieniądze miały być przeznaczone na poszukiwanie odpowiedzi dotyczącej faktycznej śmierci dziewczynki, a także autopsję – w przypadku dziewczynki badanie próbek zatrzymanych tkanek. Gromadzone na zbiórce środki rosły w oczach, w związku z czym Clobes podniosła cel zbiórki do 40 000 dolarów. Zebrane pieniądze pozwoliły na to, aby sprawą zajął się jeden z niewielu profesorów, który cieszy się szacunkiem ruchów antyszczepionkowców, dr Douglas Miller. Jego autopsja nie wykazała jednak żadnych dowodów na to, że szczepionki przyczyniły się do śmierci dziecka, co przyczyniło się do tego, że odmówił poparcia sprawy Clobes. 

nie zmarła w wyniku szczepienia

NBC News

Matka zmarłej dziewczynki wciąż nie daje za wygraną

Choć dr Douglas Miller nie zgodził się ze stwierdzeniem, że do śmierci dziecka przyczyniły się szczepionki, Clobes nie zaprzestała działalności i dalej „docieka prawdy”. Wciąż prowadzi aktywną kampanię przeciwko szczepieniom dzieci. Kampanię, która zyskuje kolejnych zwolenników. Clobes jest dumna z tego, że wielu rodziców dzięki historii jej dziecka przestało szczepić swoje pociechy.

Swoją drogą popieracie ruch antyszczepionkowców? Myślicie, że przyczyną śmierci córki Clobes faktycznie były szczepienia?

Źródła: fakenews.pl, Facebook/Nie dla szczepień, NBC News
Fotografie: Facebook

Polecane

Może Cię zainteresować