×

Polska dziennikarka, Katarzyna Dowbor, już od jakiegoś czasu pomaga zmieniać życie innych na lepsze. Wszystko za sprawą popularnego programu „Nasz nowy dom”, w którym wraz z ekipą budowlaną robi wszystko, aby poprawić standard życia danej rodziny. Tak było i tym razem.

Dramatyczne warunki do życia

Pani Alicja, pan Wiesław, mama Sylwia i 6-letnia Julka mieszkają w małym domku we wsi Kurów w okolicach Sandomierza. To jednak nie niewielki metraż stanowił dla rodziny największy problem.

W budynku nie było bowiem ani wody, ani kanalizacji. Jakby tego było mało, cała czwórka musiała radzić sobie bez toalety, a nawet łazienki. Po wodę, która jest niezbędna do picia, prania, mycia i gotowania, musieli udawać się do oddalonego o kilka kilometrów źródełka. Czy mogło być jeszcze gorzej? Okazuje się, że tak. Do tego wszystkiego nad ich głowami wisiał przeciekający, pokryty niebezpiecznym eternitem dach, podczas gdy na ścianach w domu było pełno grzybu.

Dzisiaj ten horror mają już za sobą

Całe szczęście wszystkie wymienione wcześniej problemy związane z normalnym funkcjonowaniem rodzina z Kurowa ma już za sobą. Ekipa „Naszego Nowego Domu” stanęła na wysokości zadania i odmieniła stary, zrujnowany budynek nie do poznania. Dzisiaj już w niczym nie przypomina domu, w którym niegdyś przyszło żyć czwórce naszych bohaterów. Wystarczy tylko spojrzeć na poniższe zdjęcia. Prawda, że różnica jest kolosalna?

Może Cię zainteresować