×

„Najpodlejsza para świata”. Wszystko zarejestrowały kamery

Najpierw kradzież, potem wdanie się w awanturę z policjantami i narażenie zdrowia psów. „Najpodlejsza para świata” – tak określają ich brytyjskie media. Zła sława przyszła szybko, a teraz ciężko będzie zmyć winy. Wszystko zarejestrowały kamery.

„Najpodlejsza para świata”

Niektórzy ewidentnie mylą przedsiębiorczość ze zwykłym oszustwem. Ta para w ciągu jednego dnia nazbierała na swoim koncie tyle „grzechów”, że – zdaniem brytyjskich mediów – zasłużyła na miano „najpodlejszej”.

Jak czytamy na portalu Daily Mail, w sobotni poranek zakochani zjedli wspólne śniadanie w jednej z restauracji na wybrzeżu Brighton w Wielkiej Brytanii. Wszystko wskazuje na to, że nie mieli na nie pieniędzy, ale nie pozwolili, by coś tak „błahego” stanęło im na drodze. By uniknąć płacenia, para złożyła skargę i wszczęła awanturę. Ale to był dopiero początek.

Po darmowym śniadaniu przyszła pora na „zarobek” – kobieta najwyraźniej uznała, że to jej napiwki należą się bardziej, niż obsłudze. Kamery zarejestrowały, jak kobieta kradnie pieniądze ze słoika, do którego klienci baru wrzucali napiwki.

Gdy policja udostępniła nagrania z monitoringu, prosząc o pomoc w namierzeniu złodziei, okazało się, że mają na sumieniu także inne kradzieże. Czy może być jeszcze gorzej?

Psy zostały w rozgrzanym aucie

Psy, przynajmniej w większości przypadków, właścicieli sobie nie wybierają. W przypadku tych dwóch nieszczęsnych czworonogów, pozostawanie pod opieką „najpodlejszej pary świata” mogło mieć tragiczny finał.

Kilka godzin po „występach” pary w barze w Brighton, kamery znów zarejestrowały kobietę i jej partnera. Tym razem w momencie, gdy para robiła awanturę policjantom. Dlaczego?

Funkcjonariuszom oberwała się, ponieważ śmieli wybić szybę w aucie, należącym do pary złodziejaszków. Sęk w tym, że był poważny powód, by tę szybę wybić. Policjanci otrzymali zgłoszenie o dwóch psach, zamkniętych we wnętrzu auta, chociaż panował upał. Termometry wskazywały 25 stopni Celsjusza, a w zamkniętym szczelnie pojeździe mogło byś kilkanaście stopni więcej. Nie wiadomo, jak długo psy czekały na swoich właścicieli. Bezbronne zwierzęta na szczęście zauważył jeden z przechodniów, który zadzwonił na policję. Dopiero po kilkunastu minutach od interwencji funkcjonariuszy, kobieta i jej partner zjawili się przy samochodzie i – jak twierdzą świadkowie zdarzenia – od razu zaczęli krzyczeć na policjantów.

Cóż, cokolwiek by o tej parze nie napisać, jednego odmówić im nie można – dopasowali się wprost idealnie.

Fotografie: Imgur (miniatura wpisu), Imgur

Może Cię zainteresować

zamknij