in , ,

Morderca Kristiny znał ją i regularnie odbierał ze szkoły. 10-latka go nie lubiła

Śmierć 10-letniej Kristiny poruszyła wszystkimi i do tej pory ciężko się po tym pozbierać. Dziś już wiemy, że morderca Kristiny znał ją i był w bliskich kontaktach z matką dziewczynki. Ich relacja nie do końca jednak była jasna dla innych ludzi. Matka dziewczynki przedstawiała swojego partnera jako kuzyna. Sąsiedzi nie byli jednak tacy naiwni i dobrze wiedzieli, że między nimi jest coś więcej.

Dlaczego ukrywała tę znajomość? Bała się, że ludzie nie zaakceptują związku z tak dużą różnicą wieku?

Przez rok trzymała w tajemnicy to, że może ich łączyć coś więcej niż tylko koleżeńskie relacje. Ich znajomość była na tyle poważna i najwidoczniej kobieta musiała ufać Jakubowi, że pozwalała na to, aby odbierał jej córkę ze szkoły, a także wielokrotnie odprowadzał dzieci na zajęcia rano. Sąsiedzi mówią, że dziewczynka go nie lubiła.

Morderca Kristiny znał ją
UdostępnijFacebook

Najgorsze w tym wszystkim jest to, że to nie była przypadkowa napaść. Morderca Kristiny znał ją i najprawdopodobniej dokładnie wszystko zaplanował

W związku z tym, co podaje Gazeta Wyborcza, 22-latek przyjechał po dziewczynkę także w czwartek, miał ją odebrać. Wtedy doszło do tragedii. Wszyscy szukali 10-latki i mieli nadzieję, że za chwilę odnajdzie się cała. Niestety jej zmasakrowane ciało znaleźli przypadkowi spacerowicze.

Wtedy sąsiedzi zaczęli analizować i zastanawiać się nad tym, dlaczego nagle w domu rodziny Kristiny nie pojawił się „kuzyn”. Byli na tyle czujni, że o tym fakcie od razu poinformowali policję. Dodali także, że dziewczynka go nie lubiła, co było widać.

Morderca znał Kristinę i nie musiał jej porywać. Wsiadła do jego auta dobrowolnie…

Zbigniew Ziobro, szef resortu sprawiedliwości, tak powiedział o zbrodni:

To nie było działanie o charakterze pedofilskim, to było działanie z premedytacją. To pokazuje, że planował wszystkie czynności i przemyślał wielokrotnie tę okrutną zbrodnię. To nie było spontaniczne działanie pod wpływem chorych emocji zwichrowanego człowieka

Dobrze wiedział, co robi. Specjalnie ułożył ciało dziecka tak, żeby wyglądało na gwałt, a do upozorowania tego okropnego czynu użył tępego narzędzia… Mężczyzna szybko został zatrzymany przez policję. Przyznał się do zarzucanej mu zbrodni. Grozi mu dożywocie.

Źródło i fotografie: popularne.pl, popularne.pl, popularne.pl, wroclaw.wyborcza.pl