×

Mężczyzna atakuje igłami przypadkowe osoby. Dwie osoby trafiły na „zakaźny”

W Zielonce mężczyzna atakuje igłami przypadkowe osoby. Dwie jego ofiary żyją teraz w niepewności i muszą przyjmować specjalne leki, które mają blokować potencjalny rozwój infekcji.

Mężczyzna atakuje igłami przypadkowe osoby

Mieszkańcy podwarszawskiej Zielonki żyją w strachu. W mieście od wielu dni grasuje psychopata. Atakuje igłami przypadkowe osoby! Ostatnio jego ofiarami padli dwaj mężczyźni. Wszystko działo się w biały dzień w ruchliwej części miasta.

Na policję od wielu dni spływają powiadomienia o tym strasznym procederze. Jednakże funkcjonariuszom do tej pory nie udało się schwytać napastnika. Śledczy ustalili, że człowiek ten podjeżdża samochodem, jest wulgarny, a później atakuje.

Do ostatniego zdarzenia doszło w ubiegły piątek, około godziny 12, przy skrzyżowaniu ul. Akacjowej i Wyszyńskiego. Mężczyzna zatrzymuje swój samochód i podchodzi do napotkanych osób. W tym przypadku było to dwóch mężczyzn. Zagaduje te osoby i w pewnym momencie wyciąga igłę i kłuje, po czym wsiada w samochód i oddala się

– relacjonował dla Super Expressu Piotr Świstak z Komendy Stołecznej Policji.

Mężczyzna atakuje igłami przypadkowe osoby
Pixabay

Relacja poszkodowanego mrozi krew w żyłach

Portal Super Express dotarł do jednego z poszkodowanych. Jest nim 40-letni mężczyzna, który do dziś nie może otrząsnąć się po tym, co mu się przytrafiło.

Jakiś dziwny gość podjechał. Jakiś nerwowy. Zaczął przeklinać. Później mówi, „co nie poznajesz kolegów?”. Chciał mnie uściskać, dotknął do nogi i poczułem ukłucie. Po czym wsiadł do auta i pojechał

– zrelacjonował SE poszkodowany mieszkaniec Zielonki.

Po tym incydencie profilaktycznie udał się na badania:

Wyniki wykazały, że przed ukłuciem byłem zdrowy. Teraz leki, które biorę to taka profilaktyka, w razie rozwinięcia się jakiejś choroby. Najbliższe kilka tygodni to życie w niepewności.

Mężczyzna atakuje igłami przypadkowe osoby
Pixabay

Kim jest sprawca?

Policji udało się już ustalić tożsamość sprawcy. Niestety nadal przebywa on na wolności. Jak powiedział SE Piotr Świstak:

Czekamy na dokładne wyniki badań poszkodowanych. Mężczyzna został przez policjantów z Wołomina ustalony. Cała dokumentacja została przekazana do prokuratury i czekamy na dalsze dyspozycje. Ten mężczyzna jest nam dobrze znany i dalsze czynności będą wobec niego niedługo wykonywane.

Redaktorom serwisu nieoficjalnie udało się dowiedzieć, że napastnik to prawdopodobnie były wojskowy, który może mieć poważne problemy psychiczne. Co mu grozi?

To zależy od wyników badań w szpitalu zakaźnym. Jeśli w narzędziu z igłą nie było żadnych niebezpiecznych substancji, wówczas poszkodowani mogą dochodzić swoich praw z powództwa cywilnego

– poinformował TVP Info asp. szt. Tomasz Sitek z komendy w Wołominie.

*Zdjęcia mają charakter poglądowy
Źródła: www.se.pl, www.tvp.info, warszawawpigulce.pl
Fotografie: Pixabay

Może Cię zainteresować

zamknij