Pogróżki

10 listopada 2017 Dmitrij wywiózł żonę do lasu i tam zaczął grozić jej nożem. 27-letnia Margarita zdołała uciec i powiadomić policję, jednak funkcjonariusze odmówili wszczęcia postępowania. Policjanci doszli do wniosku, że nie trzeba tego robić, ponieważ nic się jej nie stało. Zdaniem Margarity to właśnie brak interwencji ze strony policji spowodował, że jej mąż odważył się na więcej. Zaledwie miesiąc później Dmitrij zaproponował żonie, że zawiezie ją i dzieci na urlop do Kostromy. Kobieta zgodziła się, nie spodziewając się, że jej mąż znów ją zaatakuje. Grajczow wywiózł żonę do lasu, związał, a następnie odrąbał siekierą obie dłonie. 25-letnia wówczas kobieta opowiadała, że ból towarzyszący odrąbywaniu dłoni był tak potworny, że pragnęła stracić przytomność.

Był przy tym całkowicie spokojny. Ból był nie do zniesienia. Modliłam się, żeby zemdleć, ale tak się nie stało.

Zdaniem Margarity, Dmitrij planował tę zbrodnię od dawna.

Myślę, że czytał o tego typu torturach. Związał moje ręce w taki sposób, żebym nie utraciła za dużo krwi.

Po zakończeniu tortur Dmitrij przeniósł żonę do samochodu i ruszył w drogę do szpitala. W czasie jazdy cały czas powtarzał „co za adrenalina, co za adrenalina”. Gdy dojechali do szpitala, mężczyzna przekazał lekarzom kobietę i jej odrąbane dłonie. Dmitrij miał świadomość, że trafi do więzienia. Groził Margaricie, że jeśli nie zaczeka na niego do momentu wyjścia na wolność to zabije ją oraz wszystkich jej krewnych. Mężczyznę skazano na 14 lat więzienia. Na wolność będzie mógł wyjść najwcześniej po 10 latach.

Powrót do normalności

Margaricie udało się wrócić do względnej normalności. Lekarze zdołali przyszyć jedną z jej dłoni, natomiast drugą zastąpili bioniczną protezą. Na początku 2018 roku para wzięła rozwód. Sąd pozbawił mężczyznę praw rodzicielskich. Z wypowiedzi Margarity wynika, że jej synowie znienawidzili ojca i nie chcą mieć z nim do czynienia.  Minęło już trochę czasu od traumatycznych wydarzeń i Margarita zdołała ponownie zaufać innemu mężczyźnie. Drugiego męża poznała przez internet. Mężczyzna wysłał do niej wiadomość z propozycją spotkania. Margarita była zaskoczona zaproszeniem, ale wyraziła zgodę na randkę. Ich znajomość szybko się rozwijała i już w 2019 roku wzięli ślub, o którym nie powiadomili nikogo. Później przez rok udawali narzeczonych. Gdy 11 września w Petersburgu zorganizowali oficjalną uroczystość zaślubin, ku zaskoczeniu wszystkich zebranych wyznali, że ślubu nie będzie, ponieważ odbył się już przed rokiem.