×

Maturzyści tańczyli poloneza na chodniku! Zrobili to dla chorej nauczycielki

Maturzyści tańczyli poloneza na chodniku! Był to wzruszający gest w stronę ich wychowawczyni, która nie mogła pojawić się na Studniówce. Filmy z tego wydarzenia obiegły Internet. Nic w tym dziwnego. Super pokaz. Super zachowanie. Super ludzie!

Hit sieci!

To był spontaniczny pomysł, wynikający z potrzeby chwili. W rozmowie z Gazetą Wyborczą Julia Piejko, uczennica klasy III C, opowiedziała, dlaczego ich Pani nie mogła być z nimi na jednym z najważniejszych w życiu balów i w jakich okolicznościach zrodził się ich pomysł:

Na pomysł wpadliśmy na próbie generalnej, to wtedy dowiedzieliśmy się, że nasza pani jest chora i nie może przyjść następnego dnia na studniówkę. W dniu, w którym miała odbyć się studniówka, zapytałam dyrekcję o zgodę, dostaliśmy zielone światło. Wzięliśmy kwiaty, zadzwoniliśmy do naszej pani. A dalsza część została nagrana

Wszystkim było smutno, że ich ulubionej Pani nie będzie z nimi, ale znaleźli naprawdę fajne rozwiązanie. Takim oto sposobem uczniowie i uczennice z Uniwersyteckiego Liceum Ogólnokształcącego w Gdańsku pojawili się pod oknami mieszkania ich nauczycielki.

Bardzo szybko film z ich tańcem pojawił się w sieci. Już chwile później stał się hitem. Ludzie byli zachwyceni ich pomysłem i poświęceniem dla nauczycielki. Julia podkreśla jednocześnie:

Nikt z nas nawet nie pomyślał, żeby zrobić to dla lajków czy wyświetleń, to miało być dla naszej wychowawczyni, żeby – podobnie jak my – miło wspominała ten wieczór. To, że ktoś to nagrał i filmik znalazł się w internecie, to przypadek. My patrzyliśmy w okna mieszkania naszej pani, a to, co działo się dookoła, nas nie interesowało

Maturzyści tańczyli poloneza na chodniku. Reakcja nauczycielki

Pani Jolanta Manthey była wzruszona pomysłem swoich uczniów. Jednocześnie i bardzo zaskoczona. Julia zdradziła, że nawet się popłakała:

Popłakała się, gdy przyszliśmy do niej z kwiatami, bardzo nam dziękowała, nie spodziewała się takiej niespodzianki. Nauczyciele w naszej szkole są dla nas autorytetami. Odkąd przyszliśmy do szkoły, są przy nas i dla nas, możemy liczyć na ich wsparcie, także naszej wychowawczyni. To nowa szkoła, powstała niedawno, ale czujemy się tu jak w małej rodzinie

– dodała maturzystka

Z kolei sama Pani Jolanta w krótkiej rozmowie z Gazetą Wyborczą dodała:

To była scena, jak z filmu. Nawet nie pomyślałam o tym, co powiedzą sąsiedzi, choć byłą to przecież dość późna pora, ale na Długiej zazwyczaj jest głośno. A potem przestraszyłam się, że dziewczyny się przeziębią!

Piękny gest i piękni młodzi ludzie, którzy nie myślą tylko o sobie!❤ Tak trzymać!❤

Źródła: trojmiasto.wyborcza.pl
Fotografie: Twitter (miniatura wpisu), twitter.com

Może Cię zainteresować

zamknij