Kategorie Gwiazdy

Martyniukowie nie odwrócili się od żony swojego syna. „Kochamy Ewelinę jak córkę”

Miało być jak w bajce. Niestety zaledwie kilka miesięcy po ślubie wszystko zmieniło się o 180 stopni. Nie ulega najmniejszej wątpliwości, że afera związana z małżeństwem Daniela Martyniuka, syna wokalisty zespołu Akcent, ma negatywny wpływ na całą rodzinę. Niewiele brakowało, a Zenek nie wziąłby udziału w Sylwestrze w Zakopanem, gdzie był jedną z głównych gwiazd wieczoru. Gwiazdor nie mógł pogodzić się z faktem, że jego syn został aresztowany.

Stres odbił się także na ciężarnej żonie Daniela

Huczne rozstanie to przede wszystkim ogromny stres dla żony Daniela, która aktualnie jest przecież w ciąży. Ewelina do tego stopnia przejęła się całą sytuacją i zdrowiem maleństwa, że trafiła do szpitala, choć termin porodu planowany jest dopiero na luty bieżącego roku.

Kochamy Ewelinę jak córkę i będziemy ją chronić – zapewnił Zenek

Martyniukowie nie odwrócili się od żony swojego syna. „Kochamy Ewelinę jak córkę”
studio69

Czy związek Daniela i Eweliny można jeszcze uratować?

Choć nikt nie zna jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie, Danuta i Zenek Martyniuk robią co w ich mocy, aby pomóc synowi i jego partnerce, z którą niegdyś chciał spędzić resztę życia.

Będziemy go wspierać, ale musi pójść na leczenie – powiedział Zenek w rozmowie z „Na żywo”

Gwiazdor zaznaczył, że z podobnymi problemami zmaga się dzisiaj wiele innych rodzin. Nie zmienia to jednak faktu, że to, co się wydarzyło, jest dla niego i jego najbliższych bardzo trudne.

Takie rzeczy zdarzają się w wielu rodzinach, dlatego prosimy wszystkich o wsparcie, modlitwę i dobre słowo – poprosił

Od tego się zaczęło

Kilka tygodni temu w mieszkaniu pary na nowym osiedlu w Wasilkowie doszło do awantury pomiędzy Danielem Martyniukiem a jego żoną. Pijany 28-latek podobno nie chciał wpuścić swojej małżonki do mieszkania. Na pomoc Ewelinie jako pierwsza pośpieszyła jej teściowa, Danuta. Niedługo potem na miejsce przyjechała policja, która aresztowała, a następnie przesłuchała syna gwiazdora disco polo. Jakby tego było mało, okazało się, że Daniel Martyniuk miał przy sobie marihuanę, co również nie umknęło uwadze funkcjonariuszy.

Jak donoszą źródła, Daniel wciąż nie ma kontaktu ze swoją żoną. Szanse na to, że oboje dojdą do porozumienia w najbliższym czasie, są więc bardzo niewielkie. Kto wie, być może coś zmieni się na lepsze, kiedy na świecie pojawi się dziecko pary. Trzymamy kciuki, aby właśnie tak było!