×

„Polski Fritzl” pozwalał gwałcić swoją żonę za 20 zł. Nie oszczędzał też córek

49-letni Mariusz Sz. więził, katował i gwałcił swoją żonę, a za 20 złotych „wypożyczał” kobietę swoim braciom i kolegom. Nazwano go „polskim Fritzlem”.

Nazwano go „polskim Fritzlem”

Mariusz Sz. (52 l.) przez dwa lata gnębił i maltretował swoją żonę. Więził ją w piwnicy, do której zapraszał swoich kolegów i braci. Pozwalał im gwałcić kobietę za… 20 złotych, które wydawał na alkohol.

To jednak nie wszystko. Mężczyzna zgotował swojej żonie prawdziwe piekło. Historia jak z horroru wydarzyła się w niewielkiej miejscowości pod Puckiem. Wszystko zaczęło się tuż po ślubie. Para poznała się w 2005 roku. Ona była 10 lat młodsza. Szybko jednak okazało się, że Mariusz Sz. nie jest szarmanckim elegantem, na jakiego się kreował. Był zwykłą bestią…

Koszmar rozgrywał się na oczach ich córeczek. Niestety ich także mężczyzna nie oszczędził. Dziewczynki wszystko opisały w pamiętnikach, które są dowodem w sprawie.

Więził żonę w piwnicy i ją gwałcił

Zaczęło się od „zwykłego bicia”. Mariusz Sz. po raz pierwszy uderzył żonę tydzień po ślubie, a później było już tylko gorzej. Mężczyzna znęcał się nad kobietą, głodził ją, a ostatecznie zamknął żonę w ciemnej piwnicy.

To jest teraz twój pokój. Masz to, na co zasłużyłaś.

– tak miał powiedzieć, zamykając drzwi więzienia.

Tam dochodziło do zbiorowych gwałtów. Mariusz Sz. zakładał kobiecie worek na głowę, a ręce i nogi przywiązywał do haków. Potem zapraszał braci i kumpli, by spełniali na niej swoje chore żądze. Wszystko na oczach dzieci.

Zmuszał ją także do jedzenia suchego chleba z wodą i jego własnym nasieniem.

Same dziewczynki były regularnie bite, usta miały zaklejone taśmą. Mężczyzna molestował je i związywał tak mocno, że sznurki przecinały skórę. Kazał im także znęcać się nad ich mamą:

Ten zły tata zamykał mamę w piwnicy. Mama tam piła i jadła jak pies. Kupę i siku robiła gdzie popadnie, uderzałam mamę pałką w głowę, tak jak tata kazał. Chcieliśmy zabić mamę, żeby była nowa mama.

Po 2 latach skończył się koszmar

W 2010 roku kobieta zdołała uciec. Wyszła z piwnicy pod pretekstem wizyty w urzędzie pracy. Oprawca został zatrzymany i w 2017 roku doczekał się aktu oskarżenia. Tylko dzięki pamiętnikom dziewczynek udało się doprowadzić mężczyznę przed sąd. Wcześniej prokuratura nie widziała powodu, aby oskarżyć zwyrodnialca. Twierdzono, że kobieta zmyśla.

W grudniu 2017 roku sąd wymierzył Mariuszowi Sz. najwyższą możliwą karę – 25 lat pozbawienia wolności. Sąd Apelacyjny w Gdańsku podtrzymał ten wyrok. Natomiast bracia mężczyzny zostali skazani na ary od 12 do 12,5 roku więzienia. Obecnie rusza ponowny proces wspólników „polskiego Fritzla”.

Mariusz Sz. podczas całego procesu ani razu nie przyznał się do winy. Dowody świadczyły jednak przeciwko niemu.

Źródła: www.fakt.pl, kobieta.wp.pl, www.se.pl
Fotografie: Imgur (miniatura wpisu), Imgur, Twitter

Może Cię zainteresować

zamknij