in

Nauczycielka jest zaskoczona swoim udziałem w Wiadomościach. Nawet nie udzielała im wywiadu

TVP nie jest tą samą telewizją, co kiedyś. W opinii publicznej najbardziej obrywa się „Wiadomościom”. Wielu oskarża program informacyjny o przekręcanie faktów. Tym razem o manipulacje swoją wypowiedzią, „Wiadomości” oskarżyła jedna z nauczycielek.

Wypowiedź z zeszłego roku

W wieczornym bloku informacyjnym programu pojawiła się segment o tym, że nauczyciele grożą strajkiem, mimo że dostali podwyżki. Informację stacja poparła między innymi wypowiedzią nauczycielki ze Szczecina, Małgorzaty Biernackiej. W materiale z ust nauczycielki słyszymy:

Podwyżka była satysfakcjonująca, jestem zadowolona z tych podwyżek. Oczywiście zawsze może być lepiej, ale nie narzekajmy. Jest okej.

Szybko okazało się, że słowa Biernackiej nie dotyczyły obecnej sytuacji. Jej wypowiedź była nagrana w kwietniu zeszłego roku dla lokalnej telewizji.

Nauczycielka jest zaskoczona swoim udziałem w Wiadomościach. Nawet nie udzielała im wywiadu
UdostępnijImgur

Manipulacja publicznej telewizji

Oczywiście TVP nie zaznaczyła w swoim materiale z jakiego dnia pochodzi nagranie. Dlatego nauczycielka zamieściła wpis ze sprostowaniem na swoim Facebooku:

W związku z licznymi wiadomościami, które docierają do mnie po dzisiejszych wiadomościach w TVP pragnę oficjalnie sprostować zaistniałą sytuację. Wywiadu udzielam w ubiegłym roku do lokalnej telewizji. Jest on wyrwany z kontekstu i został teraz wykorzystany przez TVP bez mojej wiedzy i zgody. Jest to manipulacja i propaganda ze strony telewizji. Z całego serca popieram kolegów i koleżanki po fachu, sama również biorę udział w proteście

Nauczycielka jest zaskoczona swoim udziałem w Wiadomościach. Nawet nie udzielała im wywiadu
UdostępnijTwitter

Chciała zachować się dyplomatycznie

Małgorzata Biernacka nie skończyła tylko na wpisie. W komentarzu napisała więcej, na temat zeszłorocznej wypowiedzi i obecnego strajku. Zaznaczyła, że po 5% podwyżce z zeszłego roku, pensja dalej wystarcza tylko na przeżycie od 1 do 1.

Stwierdziła, że jej wypowiedz była utrzymana w pozytywnym tonie, ponieważ jest optymistyczna osobą i chciała zachować się dyplomatycznie. Teraz żałuje.

Podkreśla, że gdyby w tamtym momencie wiedziała, że TVP bezczelnie wykorzysta jej słowa do tłamszenia protestu, w którym sama bierze udział, powiedziałaby prawdę bez ogródek i nie siliła się na dyplomację. Zaznacza, że teraz z całych sił wspiera protest nauczycieli, którzy walczą o godną płacę.

Takie działania publicznej telewizji są przerażające. Mamy nadzieję, że nauczycielce uda się wywalczyć sprostowanie.

Źródło: wprost.pl | Fotografie: Imgur, Twitter | Miniatura wpisu: Imgur