×

Mama dziewczynki z zespołem Downa napisała recenzję „wyjątkowego produktu”

Mama dziewczynki z zespołem Downa stała się ulubienicą internautów. Jak to się zaczęło? Otóż Jessica Egan razem z mężem długo starali się o dziecko. Po wielu latach i nieudanej próbie in vitro, kobiecie wreszcie udało się zajść w ciążę. Niestety, w 11. tygodniu ciąży 31-latka usłyszała, że jej córeczka ma dodatkowy chromosom. Diagnoza załamała małżeństwo. Później jednak ich życie odmieniło się.

Jak grom z jasnego nieba

Jessica postanowiła podzielić się swoimi przemyśleniami na temat wychowania dziecka z zespołem Downa. Jej post trafił do tysięcy ludzi na całym świecie. O momencie, w którym dowiedziała się o zaburzeniach maleństwa, opowiedziała jednemu z portali:

W tamtej chwili poczułam, że diagnoza kompletnie mnie zniszczyła. Kiedy to usłyszałam, pomyślałam od razu, że moje dziecko nie będzie tak akceptowane i witane, jak dziecko każdej innej osoby. Przez następne trzy dni płakałam w domu, bojąc się przekazać komukolwiek co usłyszałam od lekarza.

Dla przyszłej mamy pogodzenie się z diagnozą było tym trudniejsze, że jej sześć przyjaciółek wcześniej ogłosiło, że spodziewa się dziecka. Co więcej, trzy z nich oczekiwały zdrowych bliźniąt. Jessica bała się, że jeśli ona ogłosi, że jest w ciąży z dzieckiem cierpiącym na zespół Downa, nie doczeka się takich reakcji jak koleżanki.

Zrozumieli z czym będą się mierzyć

Po tym, jak para oswoiła się z nową sytuacją, zgłosiła się do miejscowej fundacji zajmującej się osobami z zespołem Downa. Oboje chcieli dowiedzieć się więcej, żeby lepiej przygotować się do opieki nad córką. Gdy poszerzyli swoją wiedzę, stwierdzili, że nie muszą obawiać się zespołu Downa. Jessica zaznaczyła, że kiedy jej córeczka przyszła na świat, ona i jej mąż poczuli się aż przytłoczeni miłością do maleństwa.

Mama dziewczynki z zespołem Downa pisze recenzję „wyjątkowego produktu”

Gdy Gwendolyn skończyła dwa miesiące, dumna mama postanowiła podzielić się ze światem szczęściem, które czerpie z wychowania dziewczynki w niezwykły sposób. Opisała je w formie… recenzji. W jej poście na Facebooku możemy przeczytać:

Kiedy złożyłam moje zamówienie, powiedziałam: „Poproszę standardową liczbę chromosomów!”. Dostawali to wszyscy, których znałam, więc chciałam to samo. Chwilę od przyjęcia zamówienia usłyszałam: „Mamy wspaniałe wieści! Poszliśmy o krok naprzód i ulepszyliśmy pani zamówienie o jeden dodatkowy chromosom. Otrzyma je pani za 9 miesięcy”

Co?! Byłam wściekła. Przecież wszystkie perfekcyjne zamówienia, które widziałam na Instagramie, nie miały dodatkowego chromosomu. Ale cóż. Stwierdziłam, że zamówienie z dodatkowym chromosomem jest lepsze, niż żadne, więc czekałam, aż moja niespodzianka w końcu dotrze.

Swoje zamówienie mam już od dwóch miesięcy i piszę tę recenzję, żeby inni wiedzieli, że ulepszenie o dodatkowy chromosom jest niesamowite! Jeśli ktoś je wam zaoferuje, na pewno skorzystajcie!

Poniżej zamieszczam kilka zdjęć końcowego produktu, więc sami możecie zobaczyć, że na pewno warto. Jest super słodki, obłędnie specjalny i niesamowity. Tyle dodatkowej radości. Z całą pewnością, nabyłabym ponownie

31-latka w rozmowie z dziennikarzami wspomniała, że na początku post na Facebooku pisała z myślą o przyjaciołach i rodzinie. Jednak ludziom tak bardzo spodobała się jej recenzja, że wpis otrzymał setki tysięcy reakcji, komentarzy i udostępnień.

Tylko pozytywne reakcje

Wielu ludzi chwaliło ją za opisanie jej doświadczeń w tak przemyślany sposób. Jessica stwierdziła, że przytłoczyła ją miłość i akceptacja płynąca z reakcji internautów. Dodatkowo, wspomniała, że odezwało się do niej sporo rodziców, którzy usłyszeli podobną diagnozę. Post 31-latki pomógł im pogodzić się z perspektywą choroby ich dziecka.

Na razie Jessica ma nadzieję, że Gwendolyn czeka świetlana przyszłość i że czeka na nią tyle samo miłości i akceptacji co teraz:

Mam nadzieję, że zostanie kimkolwiek będzie chciała, bez żadnych ograniczeń

Fotografie: Facebook

Polecane

Może Cię zainteresować