×

Magda Gessler ciągle nie może darować Piotrowi Adamczykowi i Mariuszowi Diakowskiemu sukcesu, który osiągnęła prowadzona przez nich restauracja „Stary dom”. Najgorsze jest to, że celebrytka nie może sprawdzić osobiście, jak im idzie. „Nie wpuszczają mnie tam” – wyznała z żalem

Tajemniczy romans

Magda Gessler znana jest z tego, że lubi opowiadać o sobie. Po tym, co zdążyła naopowiadać w licznych wywiadach i napisanej wspólnie z Małgorzatą Żakowską „Autobiografii apetycznej” niewiele już jej pozostało sekretów. Jednym z nich jest dawny romans z Piotrem Adamczykiem. Aktor, będący wówczas u progu kariery, podobno bez większych oporów pozwalał starszej kochance by wprowadzała go w wielki świat, uczyła, jak się zachować w towarzystwie i kupowała ubrania.

Z jakiegoś powodu Adamczyk nie lubi wracać wspomnieniami do tamtego okresu swojego życia i zachowuje się tak, jakby nigdy go nic z Magdą nie łączyło. Gessler ma na ten temat mieszane uczucia. Jak wyznała cztery lata temu w „Fakcie”:

Rozmawianie o nim sprawia mu przykrość. On nie czuje się zręcznie w tej sytuacji. Ja tak rzadko bywam w tym środowisku, że to nie jest problemem.

Konflikt z byłymi kochankami

Niewykluczone, że mniej przeszkadza jej rola wstydliwego epizodu z życia znanego aktora niż to, że Adamczyk rywalizuje z nią na rynku gastronomicznym. Na dodatek robi to we współpracy z innym byłym Magdy, Mariuszem Diakowskim.

Kiedy 10 lat temu dwaj byli kochankowie Gessler otworzyli w Warszawie restaurację Stary Dom, Magda nie mogła opędzić się od myśli, że naśladują jej styl. W jednym z wywiadów posunęła się nawet do sugestii, że Mariusz z Piotrem „kradną jej przepisy”.

Najwyraźniej nadal nie daje jej to spokoju, bo pociągnięta za język przez dziennikarza na temat jej dawnych relacji z Adamczykiem, wylała swoje żale. Ujawniła między innymi, że byli kochankowie nie wpuścili jej na otwarcie swojej restauracji.

Mam zabronione, nie wpuszczają mnie tam. Na otwarciu byłam na czarnej liście.

Czyli, jak można spekulować na podstawie tej wypowiedzi, niewykluczone, że Gessler wybrała się na otwarcie „Starego domu”, ale na miejscu czekało ją przykre rozczarowanie. Tyle zobaczyła, co przez okna…? Zdaniem restauratorki, świadczy to o braku klasy:

Ja uważam, że istnieje coś takiego jak fair play, czego panowie nie znają, kropka. U mnie już nie pracują z wiadomych powodów, pracują u nich, kropka.

Polecane

Źródła: www.youtube.com

Może Cię zainteresować