×

Ksiądz gwałcił 12-letnią Mariannę co piątek. Kuria w końcu zabrała głos

Kuria odpowiada gwałconej nastolatce, która od lat walczy o sprawiedliwość. Po nagłośnieniu sprawy w programie „Uwaga”, wreszcie jest oficjalne stanowisko.

Ksiądz co tydzień gwałcił dziecko

19-letnia Marianna siedem lat temu trafiła do kołka różańcowego, prowadzonego przez księdza, który od początku okazywał jej niezdrowe zainteresowanie. Prosił, by zostawała po zajęciach i przepisywała mu kazania. Potem żądał, by robiła to bez ubrania. Pewnego dnia, jak wspomina dziewczyna, doszło do gwałtu:

Musiałam się rozebrać, tak jak już wcześniej bywało, i po prostu wziął mnie i posadził jakby na sobie.

Miała wtedy zaledwie 12 lat. Od tamtej pory przez półtora roku ksiądz regularnie gwałcił ją co piątek, ciął ją nożem po plecach i strefach intymnych i groził śmiercią. Jak wspomina nastolatka, ksiądz gwałcił ją nawet podczas spacerów z psem. Chciała wtedy rzucić się pod ciężarówkę. Do tej pory unika miejsc, które kojarzą jej się z przebytym koszmarem. Jak ujawnia:

Widok, nawet zapach sprawiają, że umieram.

Kiedy po raz pierwszy próbowała dochodzić sprawiedliwości, dowiedziała się, że sama sobie była winna, a prokuratura w Miechowie umorzyła sprawę. Jak wspomina Marianna:

Usłyszałam od jednej z pań, które siedziały na sali i mnie przesłuchiwały: uważaj tam na siebie, bo ładna jesteś.

Przeciąganie śledztwa

Po raz drugi zdecydowała się złożyć wniosek do prokuratury w 2020 roku, już jako studentka prawa. Decyzję podjęła po tym, gdy dowiedziała się, że jej oprawca, jak gdyby nigdy nic, pracuje w świętokrzyskiej parafii i nadal ma kontakt z dziećmi.

Od dnia złożenia wniosku, przez kolejne 9 miesięcy prokuratura przesłuchała tylko kilka osób z listy, którą przygotowała Marianna. Ją samą maglowano przez 9 godzin bez przerwy, sugerując, że sama omotała księdza i w wieku 12 lat była po prostu prostytutką. Jak wspomina dziewczyna:

To było coś strasznego. Przez większość tego czasu ja byłam po prostu atakowana pytaniami, sugerowano kolejny raz, że być może ja gdzieś tam na przykład świadczyłam usługi.

Pełnomocnik Mariany wielokrotnie składał skargi na prokurator Wiolettę Jedrychowską-Jaros, która została przydzielona do sprawy, chociaż kilka lat wcześniej podpisała się pod umorzeniem. Dowiedział się od Prokuratury Okręgowej w Krakowie, że pani prokurator może zadawać pytania, jakie jej nie spodobają, nie licząc się z uczuciami osoby poszkodowanej.

Imgur

Kuria odpowiada gwałconej nastolatce

Dopiero po nagłośnieniu sprawy przez TVN, zareagowała kielecka kuria, gdzie obecnie pracuje ksiądz gwałciciel. Jak poinformował w czwartek rzecznik diecezji kieleckiej, ksiądz Mirosław Cisowski, oskarżany duchowny został odsunięty od pełnionych funkcji na terenie swojej parafii, w tym od pracy z dziećmi i młodzieżą. Bo, jak się wyszło na jaw przy okazji, ksiądz, który przez półtora roku gwałcił i okaleczał 12-latkę, pracuje jako… katecheta.

Dopiero po nagłośnieniu sprawy w mediach, został zwolniony z tej funkcji. Widocznie pierwsze śledztwo, podczas którego ofiara jednoznacznie wskazała sprawcę w osobie księdza, nie wystarczyło kurii, by nabrać podejrzeń. To jeszcze nie oznacza, że ksiądz poniesie karę. Na razie został odesłany… na urlop. Jak tłumaczy ksiądz Cisowski:

Chodzi o ochronę dzieci i młodzieży. Jest takie domniemanie, że skoro jest podejrzany o jakiś czyn, może się dopuścić kolejnych.

Warto podkreślić, że w 2015 roku toczyło się w sprawie duchownego wewnętrzne dochodzenie w diecezji, ale zostało zawieszone. Dlaczego? Ksiądz Cisowski powołuje się na 13. punkt wytycznych episkopatu. dotyczących wstępnego dochodzenia kanonicznego w przypadku oskarżeń duchownych o czyny przeciwko szóstemu przykazaniu Dekalogu z osobą niepełnoletnią poniżej osiemnastego roku życia:

Wstępne dochodzenie kanoniczne jednoznacznie odróżnia się od postępowania prowadzonego według prawa polskiego. W przypadku gdy toczy się postępowanie prowadzone przez organy państwowe, wstępne dochodzenie kanoniczne winno być prowadzone w zakresie, w jakim to będzie możliwe z uwagi na ograniczenia prawne, wynikające z postępowania organów państwowych.

Jak wyjaśnia rzecznik kieleckiej kurii:

Mówi o tym, że wtedy gdy władze państwowe prowadzą dochodzenie, powinno się ograniczyć postępowanie kościelne, żeby nie były prowadzone równocześnie. Bo to też jest dla takiej osoby pokrzywdzonej bardzo stresujące.

Wstrząsający materiał wyemitowany przez TVN wywołał również reakcję państwowej komisji ds. pedofilii. Zwróciła się do prokuratury w trybie pilnym o przekazanie akt sprawy i informację o aktualnym stanie postępowania. Jak napisano w oficjalnym komunikacie:

Państwowa Komisja ds. pedofilii w trybie pilnym wystąpiła do prokuratury o udzielenie aktualnej informacji o stanie postępowania. Złożyła też wniosek o przedstawienie kopii akt. Analiza materiałów pozwoli na zaplanowanie dalszych działań Komisji w tej sprawie.

Pexels

Źródła: krakow.wyborcza.pl, tvn24.pl
Fotografie: twitter.com

Polecane

Może Cię zainteresować