Półnagi Krawczyk odpoczywał z żoną na hotelowym tarasie. Paparazzi dopadli ich nawet tam

71-letni już Krzysztof Krawczyk to jeden z najbardziej znanych i cenionych polskich artystów. Hity wokalisty takie jak „Za Tobą pójdę aż na bal”, „Bo jesteś Ty” czy „Ostatni raz zatańczysz ze mną” znają dosłownie wszyscy, a na jego koncertach wciąż nie brakuje tłumów śpiewających największe przeboje muzyka. Krawczyk kocha to, co robi i mimo swojego wieku wciąż jest aktywny na polskiej scenie muzycznej.

Koncert w Sopocie i wizyta w hotelu

Krawczyk miał okazję wystąpić ostatnio w Sopocie, gdzie na plaży powitał go spory tłum melomanów chcących usłyszeć utwór „Chciałem być”. Kiedy koncert dobiegł końca, muzyk wraz z żoną relaksował się na hotelowym tarasie. I choć wydawać by się mogło, że oboje będą mogli tam odpocząć z dala od kamer i blasków fleszy, nic bardziej mylnego. Gapiów i „paparazzi” nie brakowało nawet tam, czego dowodem są zamieszczane w sieci zdjęcia.

 

Nie ma miejsca na odrobinę prywatności

Czy już nawet po koncercie nie można liczyć na odrobinę prywatności? Wiele wskazuje na to, że do tak to właśnie wygląda. Całe zajście nie umknęło internautom, którzy postanowili skomentować zachowanie wszechobecnych fotografów. Ich treść można zobaczyć poniżej. Zachowujemy przy tym oryginalną pisownię.

Niefajnie, że ktoś sfotografował ich w bieliźnie na tarasie. To ich prywatny czas i miejsce.

Nie ma to jak podgladac starszych ludzi I umieszczac ich zdjecia w necie…

Fotograf, który zrobił te zdjęcia to dno dna :(

Człowiek nie może normalnie wyjsć na balkon, zeby jakieś hieny nie zrobiły im foty, słabe.

Jak widać komentarze są bez względne. Zgadzacie się z internautami?

Źródło: pudelek.pl | Fotografie: imgur.com