×

Koronawirus w Polsce: 4 lipca. WHO ostrzega, że najgorsze dopiero przed nami

Koronawirus w Polsce 4 lipca. Ministerstwo Zdrowia podało najnowsze dane dotyczące nowych zakażeń koronawirusem. Chorych przybywa, a WHO straszy drugą falą epidemii.

Koronawirus w Polsce: 4 lipca

W najnowszym raporcie Ministerstwa Zdrowia opublikowanym na Twitterze możemy przeczytać, że od wczorajszego dnia w Polsce przybyło 314 zakażeń COVID-19. Nowe przypadki dotyczą województw:

– śląskiego (93),
– wielkopolskiego (57),
– podkarpackiego (40),
– małopolskiego (29),
– mazowieckiego (28),
– łódzkiego (21),
– podlaskiego (13),
– lubelskiego (10),
– zachodniopomorskiego (7),
– pomorskiego (4),
– warmińsko-mazurskiego (4),
– opolskiego (3),
– dolnośląskiego (3),
– świętokrzyskiego (2).

Niestety powiększył się także bilans zgonów. W ciągu ostatnich 24 godzin z powodu koronawirusa śmierć poniosły 4 osoby. Łącznie od początku epidemii miało miejsce 35 719 zakażeń oraz 1 512 zgonów. Wyraźnie widać, że ilość dziennych zachorowań na COVID-19 w Polsce utrzymuje się na stałym poziomie. Regularnie w kraju dochodzi do masowych zakażeń, a sytuację pogarsza trwający sezon urlopowy. Wielu Polaków wyjeżdżając na wakacje zapomina, że ryzyko zakażenia koronawirusem jest obecnie równie realne jak na początku trwania epidemii. Do sporej ilości zachorowań dochodzi także podczas ślubów i wesel. W ten sposób powstają nowe ogniska epidemii. WHO przestrzega, że epidemia koronawirusa wcale się nie zakończyła, a najgorsze dopiero nastąpi.

Ostrzeżenie WHO

Niezależnie od cofania obostrzeń i odmrażania gospodarek na całym świecie, wciąż koronawirus jest bardzo niebezpieczny i codziennie umierają na niego tysiące ludzi. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) uważa, że najgorsze dopiero przed nami. Po tym, jak wydawało się, że epidemia została opanowana, w USA na nowo zaczęły padać kolejne rekordy. W Stanach Zjednoczonych z dnia na dzień przybywa przypadków koronawirusa. Szef WHO Tedros Adhanom Ghebreyesus podkreśla, że koronawirus wciąż stanowi poważne zagrożenie.

Wszyscy chcemy, aby to się skończyło. Wszyscy chcemy kontynuować nasze życie. Ale twarda rzeczywistość jest taka, że ​​nie jesteśmy nawet blisko końca. Chociaż wiele krajów poczyniło pewne postępy, pandemia na całym świecie w rzeczywistości przyspiesza.

Tymczasem brytyjscy i amerykańscy naukowcy udowodnili, że obecnie najczęściej zakażającym szczepem wirusa jest D614G, czyli nowa, bardziej zakaźna wersja COVID-19. Według badań zmutowany szczep może wykazywać nawet 3-9 razy większą zaraźliwość od pierwotnej wersji koronawirusa, która została odkryta w Wuhan. Nowa odmiana COVID-19 znacznie szybciej rozwija się w górnych drogach oddechowych.

Fotografie: Twitter (miniatura wpisu), Twitter

Polecane

Może Cię zainteresować

koronawirus w Polsce 12 lipca