×

Zapomniała zabrać syna z samochodu w gorący dzień. Gdy wróciła, było za późno na ratunek

Traci Reed Hart zawoziła dwójkę dzieci do domu, by zostały z ojcem. Starszy syn wysiadł z samochodu, a kobieta myślała, że młodszego chłopca do środka zabrał ojciec.

Z kolei ojciec małego Kingstona Jacksona myślał, że Traci zabiera młodszego chłopca do znajomych. Po drodze kobieta nie zorientowała się, że syn siedzi w foteliku na tylnym siedzeniu. Nieporozumienie między rodzicami doprowadziło do tragedii.

Auto stało zaparkowane przed domem. Dopiero po ponad pięciu godzinach Traci Reed Hart znalazła chłopca w foteliku na tylnym siedzeniu samochodu, gdy zamierzała wrócić do domu. Mały Kingston Jackson nie reagował.

Natychmiast zostało wezwane pogotowie, jednak lekarzom nie udało się uratować chłopca. Choć temperatura na zewnątrz wydawała się stosunkowo niska, wewnątrz pojazdu było prawie 37°C zgodnie z raportami.

Reanimacja Kingstona Jacksona trwała 25 minut. Dziecko nie odzyskało przytomności. Kilka godzin po przyjeździe do szpitala chłopiec zmarł.

Kingston obchodził swoje 2 urodziny 6 kwietnia. Nieporozumienie i brak ostrożności ze strony rodziców doprowadziły do śmierci dziecka. Tragedii dało się uniknąć. Dramatyczna historia jest dowodem na to, jak bardzo niebezpieczne może okazać się zostawianie dziecka w samochodzie. Przez nieumyślność życie straciło dwuletnie dziecko.

Nie jest to pierwszy taki przypadek, więc bez względu na wszystko, nie wolno zostawiać dzieci ani zwierząt zamkniętych w samochodzie. Czasem wystarczy chwila nieuwagi, by doprowadzić do tragedii.

Może Cię zainteresować

zamknij