×

Choć twarz tej 20-latki przypomina oblicze Barbie, nie uwierzysz jak wygląda reszta jej ciała

Pewnie każdy mieszkaniec naszej planety, widząc na zdjęciu uśmiechnięta Julię Vins, pomyślałby, że to urodzona lalka Barbie, która robi karierę w świecie modelingu. Jednak to tylko pozory, a 20-latka tak naprawdę kocha sport i to nie byle jaki. Kobieta ciężko pracuje i spełnia się w trójboju siłowym.

Jej przygoda ze sportem rozpoczęła się 5 lat temu, kiedy to zaczęła chodzić na siłownię, aby popracować nad swoją samooceną. Z czasem zrozumiała, że to jej prawdziwe powołanie.

Mam duże, piękne oczy i noszę makijaż, ale jednocześnie jestem bardzo silna – mówi o sobie „umięśniona Barbie”.

Julia to typowa 20-latka, która uwielbia modę i spędza dużo czasu ze swoimi przyjaciółmi.

Jednocześnie chce być kimś więcej, niż tylko piękną kobietą, która przypomina Barbie.

Kobieta pracuje ciężko nad wyglądem swojego ciała.

Trenuje 4 razy w tygodniu. Jeden trening trwa od 3 do 5 godzin!

Rosjanka skupia się również na odpowiednim odżywianiu.

Codziennie zjada 5-6 małych posiłków, które składają się głównie z kurczaka, ryżu, warzyw, jajek i sera.

Z biegiem czasu, kobieta zyskała ogromną popularność w sieci.

https://www.instagram.com/p/BLHYIxVg3xL/?taken-by=julia_vins

Jej profil na Instagramie śledzi ponad 450 000 Internautów!

Styl życia i wygląd Julii ma zarówno wielu zwolenników, jak i przeciwników.

View this post on Instagram

???? #musclebarbie

A post shared by Julia Vins | Muscle Barbie (@julia_vins) on

Nie brakuje i osób, które nie mogą zrozumieć, dlaczego dziewczyna z twarzą Barbie zajmuje się trójbojem siłowym (powerlifting).

Dla Julii to po prostu całe jej życie.

20-latka bierze również udział w konkursach. W 2014 roku odniosła ogromny sukces na Mistrzostwach Świata w trójboju siłowym w Moskwie.

Kobieta traktuje na poważnie to, co robi. Nie chce być postrzegana tylko jako piękna lalka Barbie.

View this post on Instagram

#TeamRSP #goMETAL

A post shared by Julia Vins | Muscle Barbie (@julia_vins) on

Nie jestem zwykłą lalką. Mam nadzieję, że każdy odnajdzie swoje prawdziwe powołanie, tak jak ja to zrobiłam – wyjaśnia.

Julia urodziła się 21 maja 1996 roku w Engels, w Rosji.

Ze względu na moje rysy twarzy, ludzie zawsze mówili, że wyglądam jak lalka. I czułam się z tym dobrze jako uczennica przez wiele lat. Interesowałam się muzyką, byłam oczytana, brałam udział w różnych konkursach szkolnych i byłam uzdolniona artystycznie – wspomina Julia.

Z czasem etykieta „ładnej buzi” zaczęła jej przeszkadzać. Chciała od życia czegoś więcej.

View this post on Instagram

#juliavins

A post shared by Julia Vins | Muscle Barbie (@julia_vins) on

Nigdy nie czułam, że mam w życiu konkretny cel. Moje ciało nie było w harmonii z duszą – kontynuuje.

To właśnie siłownia i treningi pomogły odnaleźć jej własną ścieżkę.

Choć pasja jest dla niej najważniejsza, 20-latka nadal lubi podkreślać swoją urodę. Nie zrezygnowała z makijażu i mody.

To, jak dziś wygląda jej ciało ma duży wpływ na codzienne funkcjonowanie.

View this post on Instagram

My birthday today ???? 20????

A post shared by Julia Vins | Muscle Barbie (@julia_vins) on

Bardzo lubię modę, ale nie jest łatwo znaleźć ładne ubrania w moim rozmiarze – zaznacza Julia.

Pomimo przeszkód i trudności, Julia wytrwale dąży do celu. Kocha to, co robi i widzi w tym głębszy sens.

Nie lubię zastanawiać się nad tym co by było, gdybym nie była umięśnioną Barbie – podkreśla 20 latka.

A Ty co myślisz o metamorfozie Julii?

View this post on Instagram

#TeamRSP #GoMETALteam #Bali

A post shared by Julia Vins | Muscle Barbie (@julia_vins) on

Na Twoją opinię czekam w komentarzach poniżej.

Może Cię zainteresować

zamknij