in

Nauczycielka chodziła w jednej sukience przez 100 dni. Chciała dać uczniom lekcję życia

Niektórzy chodzą w jednym ubraniu jeden dzień, po czym oddają je do prania. Inni dwa dni, jeszcze inni tydzień, a kolejni jeszcze dłużej. To, co zrobiła 34-letnia nauczycielka z Filadelfii, Julia Mooney, na pierwszy rzut oka przechodzi jednak najśmielsze oczekiwania. Kobieta nosiła bowiem ten sam strój przez sto dni, podczas gdy prała go tylko wtedy, kiedy „była taka potrzeba”. Chciała w ten sposób coś udowodnić.

„Nie jesteś tym, co nosisz”

Nauczycielka jest zdania, że „nie ocenia się książki po okładce”. W myśl tej zasady stwierdziła, że nie będzie wydawać pieniędzy na nowe ubrania tylko po to, żeby być akceptowaną. Realizacją pomysłu noszenia jednej sukienki przez 100 kolejnych dni chciała zwrócić również uwagę na kwestię wpływu produkcji ubrań na środowisko, a także sposób, w jaki powstają tanie ubrania z sieciówek – jej zdaniem zwykle wiąże się to z wykorzystywaniem i pracą za miskę ryżu pracowników w azjatyckich fabrykach.

Wyzwanie, które przedstawiam, brzmi: pomyślmy zanim kupimy, ubieramy, odrzucamy i kupujemy ponownie. Czy możemy kupić używane ubrania? Kupuj odpowiedzialnie? Kupuj MNIEJ? Nauczyć się zszywać zniszczone rzeczy? (Przestań potrząsać głową, nasze babcie robiły to cały czas, więc ty też możesz. Chłopcy też.) Czy naprawdę potrzebujemy tak wielu nowych ubrań? Czy tylko utrwalamy kulturę, która ocenia nas w oparciu o to, co mamy na sobie, a nie za to, co robimy? Co by było, gdybyśmy zużyli tę energię, starając się być dobrymi, interesującymi ludźmi, zamiast próbować WYGLĄDAĆ dobrze i interesująco?

Dyskusja wśród uczniów i nie tylko

Julia Mooney jest nauczycielką w podstawówce. Nosząc jedną sukienkę przez kolejne dni, wierzyła, że zainicjuje w ten sposób dyskusję wśród uczniów, przyjaciół i współpracowników. Dyskusję o tym, czy ubiór świadczy o tym, że ktoś jest lepszy lub gorszy? Dyskusję na temat kupowania modnych ubrań itd. Podczas trwania eksperymentu Julia poprosiła uczniów, aby zapisali na kartkach przemyślenia dotyczące jej projektu. Dziś już wie, że było warto.

Pani Mooney jest prawdziwą rewolucjonistką, ponieważ pokazuje tak wielu ludziom, że nie ma znaczenia, w co się ubierzesz lub jak wyglądasz. Na świecie istnieją większe problemy, takie jak zanieczyszczenie – napisała 12-letnia Emily

Uwielbiam to, jak inspirujące jest to dla wielu ludzi i uświadamia nam, że nie potrzebujemy tak dużo ubrań – podkreśliła 13-letnia Cathy

Wyzwanie, które podbiło świat

Julia spodziewała się jednak, że o jej wyzwaniu o nazwie #oneoutfit100days zrobi się głośno nie tylko w szkole, ale również w całym kraju i na świecie. Jakby tego było mało, wielu nauczycieli zaczęło przyłączać się do wyzwania kobiety, co niejednokrotnie dokumentowali w mediach społecznościowych. Jednym z nich był mąż Julii, nauczyciel historii w pobliskim liceum.

Ktoś chętny do podjęcia wyzwania #oneoutfit100days?

Źródło: ofeminin.pl, instagram.com | Fotografie: instagram.com