in

W wieku 17 lat wygrała miliony. Mimo że poddała się licznym operacjom, nie znalazła faceta

Brytyjka Jane Park to prawdziwa szczęściara, a przynajmniej tak by się mogło wydawać. Mając zaledwie 17 lat została najmłodszą zwyciężczynią loterii Euromillions, dzięki której wygrała fortunę. Niestety, bogactwo wciąż nie dało jej tego, co dla niej najważniejsze – miłości. 23-letnia aktualnie Jane postanowiła wziąć sprawy w swoje ręce i podejść do relacji damsko-męskich w nieco inny sposób. W tym celu zdecydowała, że… kupi sobie „miłość”.

Na co wydała część pieniędzy?

Milionerka stwierdziła, że część pieniędzy przeznaczy na poprawę swojej urody wierząc, że w ten sposób łatwiej i szybciej znajdzie miłość swojego życia. Na wszystkie operacje, a w tym m.in. na botoks, wypełniacze, powiększenie piersi i powiększenia pośladków, wydała około 50 tysięcy funtów (około 250 tysięcy złotych). Nie przewidziała jednak, że jeden z zabiegów będzie kosztować ją zdrowie.

Doszło bowiem do wstrząsu anafilaktycznego. Wystąpiła również silna reakcja alergiczna na jeden ze środków podanych do narkozy. Dzisiaj na szczęście już wszystko wróciło do normy.

Dzisiaj mówi o niej cały świat

Teraz okazuje się, że Jane oferuje 60 tysięcy funtów, a więc około 300 tysięcy złotych rocznie, mężczyźnie, który zadeklaruje się, że będzie się z nią spotykał. 23-latka twierdzi, że potencjalny partner w ten sposób doświadczy udanego i szczęśliwego związku.

Kandydaci dla Jane

Już wkrótce ma powstać specjalna strona internetowej, dzięki której kandydaci będą mogli składać 23-latce swoje prywatne oferty. Jeśli tylko któryś z nich przypadnie do gustu milionerce, dostanie wspomnianą wcześniej sumę za spotykanie się z Jane. Choć wiele osób z pewnością już nie może się doczekać, aby wysłać dziewczynie swoje zgłoszenie, nie brakuje też takich, którzy uważają, że Jane „szuka męskiej prostytutki”.

Co na to dziewczyna?

Okazuje się, że ma na ten temat zupełnie inne zdanie. Przekonuje, że 60 tysięcy funtów rocznie to nic innego, jak podziękowanie za lojalność wobec drugiej osoby. Lojalność, która jest dla niej w tym momencie najważniejsza. Pieniądze mają być więc tylko niewielką zapłatą za to, co da jej potencjalny partner.

„Wygrana zniszczyła mi życie”

Choć wydawać by się mogło, że ogromna sumna pieniędzy, która trafiła na konto Jane, raz na zawsze zmieni jej życie na lepsze, rzeczywistość według 23-latki okazuje się być zupełnie inna. Dziewczyna ma wrażenie, że wygrana zniszczyła jej życie do tego stopnia, że czasami myśli, że lepiej by było, gdyby tych pieniędzy po prostu nie miała.

A Ty co myślisz o podejściu do życia milionerki? Czy ma szansę na znalezienie prawdziwej miłości i ułożenie sobie życia w ten sposób? A może powiedzenie „miłości nie można kupić” weźmie w tym przypadku górę? Czekamy na Wasze komentarze!

Źródło: plotek.pl, instagram.com | Fotografie: instagram.com