×

Jak ma wyglądać pogrzeb Wałęsy? Wszystko zostało już skrupulatnie zaplanowane

Jak ma wyglądać pogrzeb Wałęsy? Były prezydent ma za sobą kolejny pobyt w szpitalu, który sprawił, że jeszcze mocniej odczuł nieuchronność czekającej nas wszystkich śmierci. W szczerej rozmowie wyznał dziennikarzom, jaki charakter będzie miało jego ostatnie pożegnanie.

Problemy zdrowotne byłego prezydenta

W tym roku Lech Wałęsa skończy 78 lat. Ze względu na podeszły wiek były prezydent zmaga się z rozmaitymi chorobami. Legendarny przywódca „Solidarności” cierpi na chorobę wieńcową, niewydolność serca, cukrzycę, retinopatię i nadciśnienie. Niedawno przeszedł skomplikowaną operację wymiany rozrusznika serca.

Lech Wałęsa nie doszedł jeszcze do siebie po operacji i wciąż odzyskuje siły. Jakiś czas temu udzielił wywiadu dziennikarzom Faktu, w którym wyznał, że coraz częściej myśli o śmierci. Były prezydent przyznał, że nie czuje się dobrze po operacji. Stara się unikać stresu i zmęczenia, ale nie jest w stanie zrezygnować z pracy, która sprawia mu ogromną satysfakcję. Wałęsa zaledwie trzy dni po operacji wrócił do nadawania w sieci.

Legenda „Solidarności” wyjaśnia, że nie chce siedzieć bezczynnie, ponieważ obawia się niesprawiedliwego osądzenia po śmierci.

Bo ja się boję, że jak odejdę do tej wieczności i zaczną mnie rozliczać, to powiedzą: „człowieku, dostałeś tyle talentów, a coś ty z nimi robił, zakopał?” Staram się jak najwięcej dobrego zrobić.

Jak ma wyglądać pogrzeb Wałęsy?

Lech Wałęsa zszokował dziennikarzy, mówiąc że zaplanował już, jak będzie wyglądał jego pogrzeb. Chciałby, aby ostatnie pożegnanie było krótkie i utrzymane w tradycyjnej, katolickiej symbolice.

Nie przeciągać mojego pogrzebu. Króciutko ma być. Żadnych przemówień, jaki był i takich tam. Po co to? Godzinna msza. To, co jest religijne potrzebne, ale bez żadnych tekstów, dodatkowych przemówień, kłamstwa. Nie chce tego. Jeśli do ziemi, to proszę mnie spalić. Nie będą mnie robaki jeść. Jeśli nad ziemią, to mogę być w całości.

Legenda „Solidarności” ma jednak świadomość, że jego prośby najprawdopodobniej nie zostaną wysłuchane. Wyznał, że słyszał już propozycje zorganizowania pochówku na Wawelu lub w Warszawie. Były prezydent nie chce tego. Stwierdził, że marzy o tym, aby spocząć w rodzinnym Gdańsku. Mówi się, że Wałęsie proponowano pochówek w Bazylice Św. Brygidy, związanej z historią „Solidarności”. Prezydent przyznał, że podoba mu się ten pomysł.

Poprosiłem ich, by mi zdjęcie zrobili, jak to przygotują. Ale jakoś się nie spieszą. Prawdopodobnie myśleli, że ja to sobie sam wybuduję. A ponieważ jestem goły i wesoły, nie mam pieniędzy, to ta budowa nie ruszyła.

Wałęsie zależy, aby jego grób znajdował się w Gdańsku tak, aby jego dzieci z łatwością mogły go odwiedzać. Planowanie pogrzebu jeszcze za życia nie jest wcale tak rzadkie jak mogłoby się wydawać. Niedawno wyszło na jaw, że książę Filip osobiście uczestniczył w ustalaniu szczegółów własnego pochówku.

Fotografie: Facebook (miniatura wpisu), Facebook

Może Cię zainteresować

zamknij