×

Ewakuacja Mariupola znowu przerwana! Rosjanie ostrzelali korytarz humanitarny

Ewakuacja Mariupola znowu przerwana! Rosjanie po raz kolejny ostrzelali korytarz humanitarny, którym miała się ewakuować ludność cywilna. Obrazy z Mariupola rozdzierają serce.

Ewakuacja Mariupola znowu przerwana!

Kobiety, dzieci, chorzy, starcy – oni wszyscy utknęli w Mariupolu, intensywnie ostrzeliwanym przez Rosjan. Jeśli komuś wydawało się, że agresor będzie miał choć trochę litości wobec ludności cywilnej, był w błędzie. Rosjanie nie liczą się z nikim, nie przestrzegają żadnych zasad. Właśnie udowodnili to po raz kolejny.

Korytarz humanitarny – dla Rosjan te dwa słowa nic nie znaczą. Dzisiaj po raz kolejny otworzyli ogień w kierunku ludności cywilnej, ewakuującej się z miasta.

Rosjanie nie wypuścili ludzi z Mariupola, rozpoczęli atak w kierunku korytarza humanitarnego

– poinformował we wtorek sztab Połączonej Operacji Sił Zbrojnych Ukrainy.

Wcześniej obrońcy miasta odminowali drogi i usunęli zapory inżynieryjne, żeby cywile mieli szansę na bezpieczną ewakuację. Chodzi o ok. 200 tys. ludzi!

„Ludobójstwo narodu Ukrainy”

Ukraińskie władze po raz kolejny oskarżyły Rosjan o ludobójstwo. Do Mariupola wysłano 30 autobusów, które miały wywieźć ludzi z atakowanego miasta, ale armia Putina nie wypuściła ani kobiet z dziećmi ani starców.

Okupanci nie wypuścili dzieci, kobiet, osób starszych z miasta. Wróg rozpoczął atak właśnie w kierunku korytarza humanitarnego. Takie działania rosyjskich nieludzi nie są niczym innym niż ludobójstwem narodu Ukrainy. Zbrodnie kremlowskich okupantów nie pozostaną bezkarne!

– napisano w komunikacie sztabu Połączonej Operacji Sił Zbrojnych Ukrainy.

Przypomnijmy: Rosjanie już wcześniej strzelali do autobusów, którymi miała się ewakuować ludność cywilna. Wielokrotnie ostrzelali też korytarze humanitarne.

Mieszkańcy Mariupola pozostają w rosyjskiej niewoli, nie mają dostępu do jedzenia ani wody pitnej. Zełenski w ostatnim swoim przemówieniu poinformował, że w mieście zmarło dziecko z powodu odwodnienia.

Wstrząsającą relację z oblężonego Mariupola opublikowała Wirtualna Polska, cytując proboszcza parafii pw. Matki Boskiej Częstochowskiej w Mariupolu.

Nie wierzyłbym Ruskim w ani jedno ich słowo, bo strzelano nawet do autokarów z cywilami. Przy drogach leżą zabici ludzie

– mówi proboszcz.

Miasto jest niemal wybite, w sensie zniszczonych i palących się domów, zabitych mieszkańców. Od kilku dni strzelano do nas ze wszystkich rodzajów broni, jaką mają Rosjanie. Żywi siedzą w piwnicach, bez wody, jedzenia i energii. Na ulicę nie da się wyjść, nie ryzykując życiem. Nie ma po co wychodzić, sklepy zostały już splądrowane

– opowiada.

Fotografie: Twitter

Może Cię zainteresować

zamknij