×

Panika na Rosyjskiej granicy. Wykryto dwa przypadki śmiertelnej choroby

Mongolia zamknęła granicę z Rosją. Wszystko przez śmierć Rosyjskich turystów w Mongolii – jej przyczyną okazałą się Dżuma. Władzę obawiają się, że może dojść do wybuchu epidemii.

Rosyjscy turyści chorowali kilka dni

Doniesienia o tym, że dżuma pojawiła się w Mongolii brzmią jak fabuła filmu historycznego. Niestety, w tym wypadku chodzi o prawdziwe życie.

Wszystko zaczęło się od śmierci rosyjskiej pary. 38-latek i jego 37-letnia ciężarna żona, zmarli w ciągu kilku dni. 27 kwietnia zmarł mężczyzna, a 3 dni później jego żona. Osierocili czwórkę dzieci.

Przyczyną śmierci Rosjan w Mongolii była dżuma

Według lekarzy, oboje zachorowali na dżumę dymieniczą. Najprawdopodobniej zarazili się, ponieważ polowali na świstaki z zarażonymi bakterią pchłami. Małżeństwo nie wiedziało lub zignorowało fakt, że w Mongolii jedzenie mięsa tych zwierząt jest zakazane.

W związku z przyczyną śmierci rosyjskiej pary, władze Mongolii obawiają się, że dżuma może dotknąć więcej osób. Choroba jest bardzo zakaźna. Może Rozprzestrzeniać się przez pchły żyjące w sierści świstaków ałtajskich. Właśnie na te zwierzęta polowała dwójka Rosjan.

Dżuma w Mongolii oznacza kwarantannę dla wielu osób

Wielu rosyjskich turystów utknęło w Mongolii, ponieważ tamtejsze władze zamknęły granicę z Rosją w ramach działań prewencyjnych. Pasażerowie samolotów lecących z Kobda i miast w Ajmaku Bajanolgijskim, nie mogli od razu zejść z pokładu. Zostali wstępnie przebadani przez lekarzy w kombinezonach ochronnych. Natomiast turystów z miasta Olgij, w którym zmarła para przebywała najdłużej, od razu wysłano do szpitala.

Nie wiadomo do kiedy granica będzie zamknięta. Na razie ogłoszono kwarantannę „na czas nieokreślony”. Badaniom poddano 158 osób, które miały bezpośredni albo nawet pośredni kontakt ze zmarłymi.

Choroba jest bardzo niebezpieczna

Nikogo nie powinno dziwić, że mongolskie władze zdecydowały się na tak drastyczne środki ostrożności. Dżuma może zabić dorosłego w mniej niż 24 godziny. To właśnie ta choroba nazywana „czarną śmiercią”, odpowiada za największą epidemię w dziejach. W XIV wieku zaraza zabiła przynajmniej 50 milionów osób, a Europa straciła między 30 a 60 proc. ludności.

Miejmy nadzieję, że wszystko skończy się na dwóch przypadkach

Może Cię zainteresować

zamknij