×

Co to jest lex TVN? Ustawa, która wzbudza ogromne kontrowersje przegłosowana!

10 sierpnia o godz. 18:00 w całym kraju rozpoczęły się manifestacje w imię wolności słowa i wolności mediów. Do protestów przyłączyli się m.in. społecznicy, politycy, prawnicy i dziennikarze. Czego dotyczy sprzeciw? Co to jest lex TVN i o co chodzi w konflikcie pomiędzy stacją a KRRiT?

Polacy wychodzą na ulice

We wtorek 10 sierpnia w całej Polsce odbyły się manifestacje w obronie mediów. Najliczniejsza z nich zebrała się przed Sejmem. Protest pod hasłem „Wolne media, wolni ludzie” to akcja, w której udział wzięło kilkanaście formacji i stowarzyszeń, w tym Komitet Obrony Demokracji, Towarzystwo Dziennikarskie, Ogólnopolski Strajk Kobiet i Helsińska Fundacja Praw Człowieka.

Co godzina będzie nas przybywać.
Polska czeka na Was. (…) w trosce o byt i przyszłość naszej Ojczyzny” – stajemy razem – by wyrazić naszą niezgodę i nasz sprzeciw wobec wszelkich działań mających ograniczyć wolność słowa i wolność mediów w Polsce.
Bo Wolne Media, to Wolni Ludzie, a Wolni Ludzie, to Wolna Polska!

– pisali organizatorzy protestów.

W tle pojawia się sporo sprzecznych informacji. W sprawę zaangażowała się także Bruksela i Waszyngton. A zaczęło się od problemów stacji TVN z koncesją.

KRRiT nie przydzieliła stacji koncesji

O sprawie pisaliśmy już kilka miesięcy temu. Wtedy w mediach pojawiały się coraz wyraźniejsze sygnały, że spór na linii TVN – PiS wszedł na nowe tory.

Zgodnie z obowiązującymi przepisami, jeśli firmie zależy na przedłużeniu koncesji na nadawanie, musi złożyć odpowiedni wniosek do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji na rok przed upływem terminu aktualnego pozwolenia. Grupa Discovery, do której należy TVN24, dopełniła formalności w lutym 2020 roku. Minął zatem ponad rok, a KRRiT nadal nie ustosunkowało się do wniosku. Ponoć Rada ciągle „analizowała dokumenty” i to zajmowało aż tyle czasu.

Dla porównania, w 2011 roku udzielenie stacji koncesji trwało 4 miesiące od momentu złożenia wniosku. Obecna koncesja stacji wygasa 26 września 2021 r.

Co to jest lex TVN?

„Lex TVN” – to hasło pojawia się w mediach od kilku tygodni. To potoczna nazwa ustawy, która wzbudza ogromne kontrowersje. Politycy PiS twierdzą, że chodzi w niej o to, by ochronić media w Polsce przed kapitałem rosyjskim, chińskim i arabskim.

Trzeba chronić Polskę przed wejściem tu różnego podmiotów z krajów, które nam są wrogie. Nie wszystkie kraje nam dobrze życzą, więc chcemy się zabezpieczyć przed ewentualnością wejście na polski rynek

– tłumaczy Marek Suski, jeden z czołowych polityków PiS.

Ale politycy opozycji i komentatorzy mówią wprost: w ustawie chodzi o to, żeby wykluczyć TVN z rynku medialnego i odebrać stacji koncesję na nadawanie.

TVN stanowi przeciwwagę dla TVP. Stacja wielokrotnie otwarcie krytykowała działania polityków PiS. Trudno nie dostrzec żadnego związku pomiędzy tym faktem a ustawą.

Obecna Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji, w której są nominaci PiS, konsekwentnie przedłużała kolejne koncesje dla grupy TVN – TVN24 czy TVN24 BiS. Problem pojawił się teraz, gdy o przedłużenie koncesji, zgodnie z ustawą, wystąpiło TVN24. KRRiT już półtora roku nie rozpatruje tego wniosku i szuka sposobu, żeby odmówić przedłużenia koncesji. Jak widać, KRRiT nie znalazła jednak sposobu, żeby na gruncie obecnego prawa odmówić, i stąd nagły pomysł obecnej władzy, żeby to prawo zmienić

– tłumaczy były prezes TVP, Juliusz Braun w Wp.pl.

Jeśli projekt złożony przez grupę posłów PiS wejdzie w życie, w Polsce będą mogły działać tylko takie media, w których udział zagranicznego kapitału nie przekracza 49 procent (chyba że nadawca ma siedzibę na terenie Europejskiego Obszaru Gospodarczego, a więc Unii Europejskiej, Islandii, Norwegii i Liechtensteinu). „Polska dla Polaków”? Już to chyba gdzieś słyszeliśmy…

Apel w obronie stacji TVN podpisało 778 redaktorów naczelnych. Projekt lex TVN spotkał się także ze sprzeciwem z Waszyngtonu i Brukseli.

Sejm przyjął nowelizację ustawy

Dzisiaj, tj. 11 sierpnia Sejm przyjął nowelizację ustawy o radiofonii i telewizji, tzw. „lex TVN”. Za przyjęciem ustawy zagłosowało 228 posłów, głosów „przeciw” było 216, a 10 „wstrzymujących”.

Teraz ustawa „lex TVN” trafi do Senatu.

Jednak, jak już zapowiedział Marszałek Senatu Tomasz Grodzki:

Demokratyczna większość w Senacie nigdy nie zgodzi się na zamach na niezależne od władzy media; będziemy stać na straży wolności słowa i konstytucyjnej wolności prasy.

Fotografie: Twitter (miniatura wpisu), Twitter

Może Cię zainteresować

zamknij