×

Dramat bliskich Kristiny zamordowanej w Gorzowie. Potrzebują natychmiastowej pomocy

Kristina zawsze była radosną, młodą dziewczyną. Niestety jej życie przerwało dramatyczne morderstwo. Teraz rodzina 26-latki zamordowanej w ubiegłym tygodniu w Gorzowie Wielkopolskim przeżywa podwójny dramat. Bliscy chcą sprowadzić ciało Kristiny do domu, ale to niestety przekracza ich możliwości finansowe.

Związek Kristiny z Pawłem R. zamienił się w koszmar

Nikt nie mógł się spodziewać, że związek Pawła R. i Kristiny będzie miał tak tragiczny finał. 26-latek był taksówkarzem – w czasie jednego z kursów poznał rówieśniczkę pochodzącą z Ukrainy. Nawiązała się między nimi więź i zaczęli się spotykać. W końcu zamieszkali razem w Gorzowie Wielkopolskim. Jednak niedługo okazało się, że mężczyzna jest chorobliwie zazdrosny.

Niestety Paweł R. z kochającego partnera przemienił się w najgorszego wroga dziewczyny. Zaczął ją prześladować i nękać w internecie. W końcu Kristina złożyła zawiadomienie na policję, a na początku czerwca mężczyzna usłyszał wyrok za nękanie. Mimo to nie chciał pogodzić się z rozpadem związku.

Morderstwo w Gorzowie Wielkopolskim

Wtedy uknuł makabryczny plan. Zdobył broń, a kilka dni później, w środę 11 września około godziny 13, pojawił się w pralni, w której pracowała 26-latka. Podszedł do niej i oddał strzał z bliskiej odległości. Morderca uciekł, a pracownicy pralni rzucili się na pomoc Kristinie. Niestety jej życia nie udało się uratować – 26-latka zmarła na miejscu.

Po morderstwie Paweł R. zaczął uciekać w kierunku zachodniej granicy. Polscy i niemieccy policjanci ustawili blokady na trasie prowadzącej do Berlina. 26-latka zatrzymano pod Berlinem. W czasie kontroli wycelował broń w niemieckich funkcjonariuszy, którzy oddali strzały. Morderca Kristiny zginął podczas próby zatrzymania.

Szaleniec pobawił ją życia, teraz liscy chcą sprowadzić ciało Kristiny

Kristina przyjechała z Ukrainy do Gorzowa Wielkopolskiego dwa lata temu. Jej przyjaciel wspominał ją w rozmowie z dziennikarzami „Faktu”:

To była zawsze uśmiechnięta dziewczyna

Nikt z bliskich dziewczyny nie spodziewał się, że może dojść do takiej tragedii. Nadal nie są w stanie otrząsnąć się po wydarzeniach z ostatniej środy. Jej zrozpaczona rodzina przyjechała do Gorzowa Wielkopolskiego w Polsce. Chcieliby zabrać Kristinę do domu, na Ukrainę, niestety mają pewne problemy.

Chcą sprowadzić ciało Kristiny na Ukrainę i pochować ją w rodzinnych stronach

Okazuje się, że koszty transportu ciała 26-latki na Ukrainę są ogromne. Rodzinę czeka wydatek rzędu kilkudziesięciu tysięcy złotych i niestety nie są w stanie zdobyć takich pieniędzy samodzielnie. Taka suma to dla nich majątek. Właśnie dlatego, na portalu zrzutka.pl zorganizowano zbiórkę, dzięki której rodzina będzie mogła pożegnać Kristinę na Ukrainie.

Polecane

Może Cię zainteresować