in ,

Ceny mieszkań nad polskim Bałtykiem przegoniły te w Hiszpanii!

Ceny mieszkań w wielu miastach wciąż rosną. Szacuje się, że ceny tych używanych w dużych miastach wzrosły średnio o ok. 11 proc. rocznie. Nieco inaczej przedstawia się to w przypadku rynku pierwotnego. Tutaj wzrost kształtuje się mniej więcej na poziomie 5 procent. Wiele osób zaskoczy również z pewnością fakt, że najdroższe mieszkania można znaleźć w Polsce nie w samej stolicy, lecz nad morzem. Ceny mieszkań nad Bałtykiem mogą przyprawić o zawrót głowy. Co więcej dorównały, a nawet przegoniły ceny z południa Europy. Ba, w Kołobrzegu już na dzień dzisiejszy jest drożej niż na hiszpańskiej wyspie Costa Blanca!

Jak to możliwe? Otóż za wszystkim stoją Polacy

Masz do wyboru: 700 złotych za noc w pięcioosobowym apartamencie w Ustce lub nieco mniejsza kwota za mieszkanie w Benidrom na północ od Alicante w jednym z najpopularniejszych kurortów w Hiszpanii. Co wybierasz? Odpowiedź wydaje się oczywista? Wcale, że nie. Okazuje się, że Polacy uwielbiają spędzać wakacje w Polsce i sami nakręcają koniunkturę.

Ceny mieszkań nad Bałtykiem
UdostępnijImgur

Rekordowe ceny mieszkań nad Bałtykiem

Mowa tutaj zarówno o wynajmowaniu pokojów i apartamentów, a także kupowaniu nieruchomości. Rekordy w Polsce w tym przypadku bije Sopot. Tutaj za metr trzeba zapłacić 14 tys. złotych! Oczywiście jest to średnia – podczas gdy za metr mieszkania na przeciętnym osiedlu zapłacimy 5,4 tys. złotych, za apartament na plaży jest to już 14,5 tys… To  z kolegi znacznie więcej niż w Warszawie, gdzie za metr płaci się średnio 10 tys. złotych. Sopot to jednak nie jedyne miejsce w Polsce, gdzie zapłacimy więcej niż w stolicy. Zaliczamy do nich również Międzyzdroje, gdzie za metr wychodzi średnio 11 tys. złotych. Do „nieco tańszych” należą Kołobrzeg (8,4 tys. złotych) i Ustka (7,9 tys. złotych).

Jesteście zaskoczeni tak wysokimi cenami?

Ceny mieszkań nad Bałtykiem
UdostępnijImgur

Źródło: fakt.pl, „Forbes Woman” | Fotografie: imgur.com