×

Zostały brutalnie zaatakowane przez cztery groźne psy. Twierdzą, że życie zawdzięczają Bogu

Dwie nastoletnie kuzynki, Isabella George i Rebeka Forgery, na zawsze zapamiętają dzień, w którym zostały brutalnie zaatakowane przez groźnego psa. Ich ciała do dnia dzisiejszego pokrywają liczne blizny, a uraz do czworonożnych zwierzaków z pewnością pozostanie w ich głowach jeszcze przez długi czas. Dziewczyny uważają, że w ich obronie stanął… sam Bóg, który interweniował przez nieznajomego.

Jak do tego doszło?

Isabella i Rebeka postanowiły się spotkać i pobiegać polną drogą w Carroll County. Była to świetna okazja do tego, aby razem poćwiczyć i trochę się poruszać. Większość joggingu przebiegała w spokojnej oraz miłej atmosferze, jednak do czasu… Wszystko zmieniło się, gdy dziewczęta zbliżały się do działki dziadka.

To tam zostały zauważone przez cztery agresywne psy. Dom Isabelli był już w zasięgu wzroku, jednak to wciąż było za daleko, aby przejść obok nich bezpiecznie. Niestety, nie obeszło się bez brutalnego, szybkiego i niespodziewanego ataku czworonogów.

Pierwsza ugryziona została Rebeka. Upadła na ziemię, a cała grupka pozostałych zwierzaków była gotowa do ataku. Wtedy właściciel czworonogów, Rick, zauważył co się dzieje. Rzucił się na pomoc, ale psy nie dawały za wygraną.

Brutalny atak trwał około 30 minut. Zwinięta w kłębek Rebekah leżała z twarzą w ziemi, podczas gdy psy gryzły i szarpały jej ciało. Przez cały ten czas modliła się do Boga.

Niektóre urazy Isabelli widoczne na głównym zdjęciu. Uszkodzenia skóry głowy Rebeki zostały pokazane w prawym, górnym rogu. Źródło: Shena George poprzez Daily Mail / WTHR News (prawy górny róg)

„Prosiłam Boga, aby zesłał pomoc. Wierzyłam, że wyśle kogoś, kto uratuje mi życie. Bardzo krwawiłam i myślałam, że mój koniec jest już bliski.” – wspomina.

Modlitwy pomogły?

Janet Eikenberry była w odwiedzinach u swojej córki, gdy nagle poczuła niewytłumaczalne zmęczenie. Postanowiła więc skrócić spotkanie i wrócić do domu. W rezultacie wybrała inną drogę powrotną niż zwykle.

Po przejechaniu zaledwie 1,5 km, usłyszała dziwny dźwięk – coś w rodzaju grzechotki. Janet postanowiła zatrzymać samochód poboczu i upewnić się, czy aby nic nie stało się z jej autem.

WTHR News

Martwiła się, że mogła w coś uderzyć. Początkowo nie dostrzegła nic niepokojącego. Dopiero po chwili poznała całą prawdę. Na polu obok zauważyła coś, co nie dawało jej spokoju. Usłyszała krzyki i wtedy zdała sobie sprawę, że była świadkiem brutalnego ataku psa!

Ratunek

Kobieta postanowiła nie tracić czasu. Odpaliła samochód i pojechała prosto na miejsce zdarzenia. Isabella nakazała Janet pozostać w samochodzie. Z pomocą właściciela psa, Ricka, unieśli drugą dziewczynę i posadzili w samochodzie kobiety, po czym zadzwonili na pogotowie.

„Isabella była silna. Wiedziała jak należy się zachować w takiej sytuacji. Dbała o Rebekę na każdym kroku.” – wspomina Janet.

Brutalne psy o mały włos nie zabiły dziewczyny. Gdyby Janet nie pojawiła się na miejscu zdarzenia, mogłoby dojść do tragedii.

„Gdy tylko pomyślę o tej sytuacji, przechodzą mnie dreszcze.” – mówi Rebeka. „Wiem, że Bóg wysłuchał moich modlitw i zesłał Janet… Moja głowa była w naprawdę złym stanie, a prawa noga została pogryziona aż do kości.”

Choć wszyscy zostali zaatakowani, to Rebeka odniosła najpoważniejsze obrażenia. Nad zdrowiem dziewczyny nieustannie pracuje 30 osób. Na ciele 20-latki znajduje się 150 szwów – część z nich pokrywa ranę znajdującą się na plecach, a reszta ramiona Rebeki. Straciła około 35% włosów na głowie, które już nigdy jej nie odrosną. Dodatkowo chirurdzy musieli zrekonstruować całą dolną nogę dziewczyny, ponieważ straciła jej całą przednią część.

Najważniejsze, że Rebeka żyje i znajduje się w dobrych rękach.

Rebekah po lewej stronie, po prawej Isabella. Źródło: WTHITV News.

Co dalej…

Po straszliwym wypadku, wszystkie cztery psy zostały uśpione. Właściciel, który czeka na proces, przyznał się do winy.

Zarówno Isabella, jak i Rebeka wróciły już na studia i z każdym dniem czują się co raz lepiej. Strach pomyśleć co by się stało, gdyby nie Janet. Myślicie, że modlitwy pomogły czy to czysty przypadek?

Polecane

Może Cię zainteresować