×

4-latek w piżamie i boso spacerował po chodniku. Mówił, że idzie do przedszkola

Sam, mimo chłodu, ok. 6 rano przemierzał olsztyńskie ulice. Gdy 49-latka rozpoczynała właśnie pracę w piekarni i wyjrzała przez okno, osłupiała. 4-latek w piżamie i boso spacerował po chodniku, bez żadnego opiekuna. Mówił, że wybrał się do przedszkola.

4-latek w piżamie i boso na ulicach Olsztyna

To mógłby być pierwszy kadr z filmu „Nie lubię poniedziałku”, choć całe zdarzenie mogło mieć dramatyczny, a nie komediowy finał.

49-letnia pracownica piekarni nie mogła uwierzyć własnym oczom, gdy wyjrzała przez okno. Był 8 lutego, godz. 6 rano. 4-letni chłopiec przemierzał jedną z olsztyńskich ulic samotnie. Dramaturgii całej sytuacji dodawał fakt, że chłopiec miał na sobie jedynie piżamkę. Był bez butów. Poniedziałkowy poranek w mieście był bardzo chłodny.

Spacerującym malcem, oprócz pracownicy piekarni, zainteresował się również przypadkowy przechodzień, który spotkał 4-latka na swojej drodze. Zarówno mężczyzna, jak i pracownica piekarni, natychmiast poinformowali o zdarzeniu odpowiednie służby. 49-latka zaopiekowała się chłopcem i dała mu ciepłą odzież.

Malec mówił, że wybrał się do przedszkola

W piekarni zjawiła się policja oraz zespół ratownictwa medycznego. Na szczęście chłopcu nic się nie stało – maluch nie wymagał pomocy medycznej. Rezolutny i komunikatywny malec stwierdził, że… wybrał się do przedszkola.

Jak się wkrótce okazało, chłopiec tak się spieszył do przedszkola, że nie poinformował o wyjściu rodziców. Gdy ci zorientowali się, że ich syn zniknął, natychmiast zadzwonili pod numer alarmowy. Tam usłyszeli, że ich pociecha czeka na nich w pobliskiej piekarni, cała i zdrowa.

Rodzice 4-letniego chłopca byli trzeźwi. Dziecko wyszło z domu, wykorzystując chwilę nieuwagi ojca. Gdy ten zszedł do piwnicy, maluch otworzył drzwi i postanowił wyruszyć przed siebie. 4-latek miał dużo szczęścia, bo trafił na osoby, które się nim zaopiekowały, zanim doszło do tragedii.

Chociaż ta historia ma szczęśliwy finał, policja musi zbadać tę sytuacje pod kątem nieprawidłowego sprawowania opieki nad osobą małoletnią i sprawdzić, czy nie doszło do narażenia życia i zdrowia 4-latka. O całej sprawie dowie się również sąd rodzinny.

*Zdjęcia mają charakter poglądowy
Fotografie: YouTube/Zdj. ilustrujące (miniatura wpisu), Pixabay

Może Cię zainteresować

zamknij