×

Miał 10 promili we krwi. 40-letni mężczyzna z Choszczna ledwo uszedł z życiem

Ratownicy medyczni z Choszczna przewieźli do szpitala nieprzytomnego 40-latka. Mężczyzna miał 10 promili we krwi. To dwukrotne przekroczenie dawki uznawanej ze śmiertelną.

10 promili we krwi

Jak podaje serwis Onet, do groźnego zdarzenia doszło w czwartek (21 stycznia) w nocy. Pogotowie ratunkowe wezwano do nieprzytomnego mężczyzny.

Nasi ratownicy medyczni niezwłocznie dotarli na miejsce zdarzenia i wykonali niezbędne medyczne czynności ratunkowe. Stan pacjenta określono jako poważny, gdyż nie reagował zarówno na dotyk jak i ból. Po zabezpieczaniu drożności dróg oddechowych, pomiarze parametrów życiowych i przygotowaniu do transportu, pacjenta przewieziono na najbliższy SOR

– relacjonuje w rozmowie z Onet Paulina Targaszewska z Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Szczecinie.

Dodała, że 40-letni mężczyzna nie doznał żadnych obrażeń zewnętrznych. Jednakże podczas transportu był „głęboko nieprzytomny”. Jak się później okazało, pacjent miał około 10 promili alkoholu we krwi. To dwukrotnie przekroczona dawka uznawana za śmiertelną.

Warto nadmienić, że za dawkę śmiertelną określa się wartość ok. 4-5 promili

– powiedziała Onetowi Targaszewska.

Ledwo uszedł z życiem

Serwis donosi, że lekarze zdołali uratować życie 40-latkowi. Z nieoficjalnych informacji wynika jednak, że tuż po przyjeździe do szpitala, mężczyzna miał odzyskać przytomność i zachowywać się agresywnie wobec medyków.

Co ciekawe, 40-latek nie może poszczycić się tytułem rekordzisty. Ten bowiem należy do mężczyzny z Wrocławia, u którego w 1995 roku stwierdzono 14,8 promila alkoholu we krwi. Lekarze powtarzali wówczas badanie pięciokrotnie, bo nie byli w stanie w to uwierzyć.

Źródła: www.onet.pl, szczecin.tvp.pl, www.polsatnews.pl
Fotografie: YouTube (miniatura wpisu), Pixabay

Polecane

Może Cię zainteresować