×

Były żołnierz porwał żonę, wsadził do torby i wywiózł do lasu. Myślała, że umrze

Były żołnierz porwał żonę i wsadził ją do torby! Następnie rozbił biwak z porwaną, udając, że wszystko jest w porządku. Wręczył jej nawet kwiaty! Finał tej sprawy był zaskakujący.

Żołnierz porwał żonę

Elena Rukhlyada to 34-letnia biegaczka z Nowosybirska (Rosja), która została porwana przez swojego byłego męża. 35-letni Jarosław Fokin nie mógł się pogodzić ze stratą i końcem małżeństwa. Zdecydował się na przestępstwo, gdy dowiedział się o nowym romansie biegaczki.

18 czerwca 2019 roku były żołnierz sił specjalnych wszedł nielegalnie do mieszkania zwyciężczyni mistrzostw świata w biegach górskich. Jarosław najpierw zagroził Elenie nożem, a następnie związał kobietę, oraz jej nowego partnera.

W audycji radia Komsomolskaja Prawda – Nowosybirsk biegaczka opowiedziała o swoich przeżyciach:

Kazał mi wejść do torby, ale nie wiedziałam, jak mam się do niej zmieścić. Okazało się, że ma ze sobą ogromną torbę hokejową. Strasznie bałam się, że się uduszę… W panice, kiedy mnie niósł, ciężko oddychałam ze strachu i próbowałam przegryźć tę taśmę zębami. Myślałam, że wrzuci mnie do rzeki… zastanawiałam się jak mogę pływać ze związanymi rękami? Myślałam, że to koniec. Brak opcji. Byłam pewna, że nie przeżyję. Miesiąc przed porwaniem zdarzyło mu się, że uderzył mnie publicznie na ulicy. Wówczas powiedział: „Zabiję cię. Powoli”

Nie chciał jej zabić

Zamiast zamordować swoją byłą żonę, Fokin zdecydował się na biwak z kobietą w pobliżu rzeki w wiosce Bibikha. Rozbił namiot i kupił ryby od pobliskich mieszkańców. W obawie przed jej ucieczką, przykuł ją do siebie, aby nieustannie mieć ją na oku.

Elena wspomina tamte chwile:

Po prostu nie rozmawialiśmy ze sobą przez pół dnia. W takiej sytuacji nie będziesz przecież histeryzować, ani krzyczeć. Nawet nie myślałam, aby prosić go o puszczenie. Rozmawiałam z nim na neutralne tematy, grając na czas. Musiałam bardzo uważać ponieważ łatwo się denerwuje i jego nastrój potrafi się zmienić błyskawicznie.

Pomimo całej sytuacji Fokin… wręczył porwanej kwiaty jak gdyby byli na randce. Policja natrafiła na ślad porwanej 19 czerwca i szybko ustaliła jej miejsce pobytu. Pod wieczór porywacz był w rękach mundurowych.

Wina leżała po obu stronach?

Ojciec Fokina zapewnia, że ​​stało się to z powodu faktu, iż Elena zaczarowała byłego męża. Według jego słów, wyglądało to tak „jakby przywiązała go do siebie linami”. Podobno matka Rukhlyady przyznała kiedyś, że poszła z córką do babci, która rzuciła zaklęcie miłosne. Problemem było to, że owa „wiedźma” zmarła i nie mogła cofnąć swoich czarów.

Jak napisał Ivan Fokin do redakcji KP – Nowosybirsk:

Nie wierzę, że to napiszę, ale jednak… Stało się z nim coś, czego nie da się wyjaśnić. Zaczęło się około trzy lata temu. Bez wyraźnego powodu syn zmienił się z jakiegoś powodu. To było trochę przed rozwodem. Z normalnego, wesołego, towarzyskiego faceta nagle zmienił się w niekontrolowanego zombie. Jakby linami przywiązała go do siebie. Stała się dla niego kochanką i miłością życia.

Paradoksalnie te abstrakcyjne słowa krewnych Jarosława częściowo potwierdził jego przyjaciel Nikołaj Efanow. Zauważył również, że nawet po rozwodzie Elena nadal korzystała z usług byłego małżonka.

Tak więc Fokin zostawił mieszkanie swojej byłej żonie, a następnie pomógł w jego remoncie. Kobieta następnie je sprzedała i kupiła jednopokojowe mieszkanie. Były żołnierz kupował jej także rzeczy, jak na przykład rower górski za 50 tysięcy rubli (ok. 2 600 zł).

Oczywiście przyjaciel Jarosława nie zaprzecza, że mężczyźnie często puszczały nerwy i bił Elenę, a ona z kolei niejednokrotnie pisała oświadczenia na policję, a także dzwoniła do pracy ze skargami. Fokin nawet zrezygnował z pozycji oficera w armii, rzekomo z powodu ciągłych skandali z byłą żoną.

Wyrok nie był adekwatny do przestępstwa

Śledczy oskarżyli byłego oficera jednostki specjalnych o sporą ilość przestępstw: uszkodzenie prywatnego mienia, groźba zabójstwa, nielegalne uwięzienie i kradzież samochodu. Mimo takiej ilości zarzutów, sprawca stanął przed sądem z całą listą okoliczności łagodzących. Sporo z nich związane było z jego służbą wojskową.

Pomimo tego, że żołnierz porwał żonę, odsiaduje on bardzo krótki wyrok (4,5 roku pozbawienia wolności). Biorąc pod uwagę powyższe zarzuty, kara nie jest zbyt wysoka.

Najgorsze w tej historii jest to, że Elena obawia się, iż po zwolnieniu jej były mąż znowu będzie ją ścigał z zacięciem psychopaty. I że tym razem nie skończy się na porwaniu… Para posiada dwójkę dzieci i zgodnie z prawem ojciec będzie miał prawo do widywania się z nimi.

Kobieta zwróciła się o pomoc do władz. Jednak, czy apel będzie skuteczny?

Źródła: www.eg.ru, www.nsk.kp.ru, www.cosmo.ru, www.express.co.uk, www.fakt.pl
Fotografie: Twitter (miniatura wpisu), Imgur

Polecane

Może Cię zainteresować