in

Nagrała, jak uczy syna jeździć na rowerze. Później na filmie zobaczyła dziwną postać w oknie

Istnienie duchów to bardzo kontrowersyjny temat. Podczas gdy jedni twierdzą, że je widzieli, inni w nie po prostu wierzą, a jeszcze inni, kiedy słyszą o zjawach to najzwyczajniej w świecie każą Ci się stuknąć w czoło. Jak natomiast wytłumaczyć nagranie, którym w połowie czerwca podzieliła się w sieci Louise Lendon? Wideo powstało, podczas gdy kobiety była na spacerze wraz z synem do parku, który mieścił się niedaleko willi wiktoriańskiej Oldway Mansion w Paignton. Uczyła go wtedy jazdy na rowerze i nic nie wskazywało na to, że za chwilę nagra coś, co z pewnością zapamięta na długo.

Nagranie

Kiedy Louise wróciła do domu, odtworzyła sobie film z rodzinnego spaceru. W pewnej chwili zauważyła, że z jednego okna przyglądała się im tajemnicza postać, której według kobiety tam nie było, kiedy wraz z dzieckiem przechodziła obok willi.

Nagrała, jak uczy syna jeździć na rowerze. Później na filmie zobaczyła dziwną postać w oknie
UdostępnijSWNS

Początkowo Lenton kompletnie nie zdawała sobie sprawy z tego, kto lub co znajdowało się w oknie. Postanowiła więc zrobić zrzut ekranu, aby móc powiększyć fotografie i bliżej przyjrzeć się tajemniczej postaci. Teraz jest niemal pewna, że zarejestrowała na nagraniu… ducha! Według Louise przypominał on żyjącą w epoce wiktoriańskiej kobietę. Nasuwa się jednak pytanie, skąd znalazł lub znalazła się właśnie w takim miejscu?!

Nagrała, jak uczy syna jeździć na rowerze. Później na filmie zobaczyła dziwną postać w oknie
UdostępnijSWNS

Reakcja internautów

Opowieść Lenton dała do myślenia przede wszystkim internautom, którzy zaczęli się głowić nad pochodzeniem widocznej postaci. Komentarze były pełne najróżniejszych rozważań na temat zjawy. Kim duch mógł być za życia, skąd się tam wziął i dlaczego obserwował przechadzającą się z dzieckiem kobietę. Odpowiedź na te pytanie okazała się być jednoznaczna i dość prozaiczna.

Kim była postać w oknie?

W końcu „prawda” ujrzała światło dzienne. Okazało się, ze Lenton nagrała… ochroniarza. Tak przynajmniej twierdził mężczyzna, Torbay Council, który pilnował tego dnia opuszczonej willi. Swój wygląd argumentował tym, że często nosi do pracy porozciągany sweter, w którym z odległości mógł przypominać damę z dawnych czasów. Dla potwierdzenia tych doniesień podkreśla, że widział mamę, która uczyła jazdy na rowerze małego chłopca. Lenton jednak zaprzecza jego doniesieniom. Jest przekonana, że w oknie nie stoi mężczyzna lecz zjawa, która przyglądała się im obojgu.

Zdania na temat „tajemniczej postaci” są wiec mocno podzielone. Czy faktycznie stał tam ochroniarz? A może faktycznie była to zjawa? W końcu to niepierwszy przypadek, kiedy ktoś twierdzi, że widział ducha. 

Źródło: fakt.pl, thesun.co.uk | Fotografie: SWNS