×

Zabiła małego synka i próbowała odebrać sobie życie. Wszystko przez potwora, który był w domu

Magdalena L. zadźgała nożem niespełna dwuletniego syna Jamesa. Następnie usiłowała zabić także siebie. Przyczyną zdarzenia miały być skomplikowane relacje z partnerem, Peterem Chilversem. Dopiero dziś wychodzą na jaw wszystkie szczegóły.

Życie stewardessy

33-letnia kobieta pracowała jako stewardessa w liniach lotniczych Ryanair. W pracy poznała pilota Petera Chilversa, z którym szybko się związała. Byli parą od 2010 roku. Pierwsze lata ich wspólnego życia wyglądały obiecująco.

Niestety, w 2014 roku pilot zaczął zdradzać partnerkę z inną stewardessą. Mimo to, w 2015 roku Peter i Magda zostali rodzicami Jamesa. Po narodzinach dziecka zachowanie Petera uległo zmianie na gorsze.

Mężczyzna nie radził sobie z agresją. Stał się zaborczy i w chorobliwy sposób zaczął kontrolować życie Magdy. Ich relacja uległa dodatkowemu pogorszeniu, gdy Peter dowiedział się, że Magda usunęła ciążę bez jego wiedzy. Znęcał się nad kobietą, zmuszał do poniżających aktów seksualnych czy połykania włosów, które sam wyrywał sobie z czoła.

Natrętne myśli

W sierpniu 2017 roku Magdalena L. zaczęła snuć plany związane z opuszczeniem swojego partnera. Peter nie chciał się zgodzić na rozstanie. Dzwonił do niej, gdy była w pracy i groził śmiercią oraz odebraniem ukochanego dziecka. Śledczy ustalili, że w tamtym czasie kobieta niejednokrotnie wyszukiwała w Internecie hasła takiej jak: „zabójstwo w obronie własnej” czy „broń do obrony własnej”.

W końcu czara goryczy się przelała. 26 sierpnia, podczas gdy Peter odbywał lot z Teneryfy, wzięła nóż i zadźgała 23-miesięcznego Jamesa. Następnie usiłowała popełnić samobójstwo, jednak Peter zjawił się w domu i wezwał pomoc.

Wyrok Sądu

W lipcu 2018 r. w sądzie w Manchesterze ogłoszono wyrok w sprawie morderstwa dokonanego przez Polkę. Sędzia orzekł, że Magdalena L. w chwili morderstwa miała ograniczoną poczytalność, a jej działania były spowodowane ciężkim załamaniem nerwowym, które było następstwem wieloletniego znęcania psychicznego i fizycznego. Kobietę skazano na 15 lat więzienia.

Dopiero niedawno, w listopadzie 2019 zapadł wyrok ws. Petera Chilversa. Mężczyznę oskarżono o znęcanie się nad byłą partnerką i niedopuszczalne, represyjne zachowanie. Mężczyzna nie przyznał się do winy. Otrzymał karę w wysokości 18 miesięcy więzienia.

Źródła: www.fakt.pl
Fotografie: Imgur (miniatura wpisu), Imgur.com, Freepik.com

Polecane

Może Cię zainteresować