in

34-latka urodziła aż piątkę dzieci. Z mężem wychowuje tylko jedno z nich

34-letnia Sarah i 35-letni Dean zawsze pragnęli stworzyć rodzinę z dziećmi. Nie wyobrażali sobie, że ich życie będzie wyglądać inaczej. Dlatego też, gdy kobieta zaszła w ciążę, oboje byli wniebowzięci. Wszystko wydawało się, że jest w jak najlepszym porządku. Niestety, gdy Sarah była w piątym miesiącu ciąży, lekarze musieli przeprowadzić cesarskie cięcie. Na świecie pojawiła się Sophie. Niestety dziewczynka zmarła niemal tuż po porodzie, a u kobiety stwierdzono niewydolność szyjki macicy, które to właśnie może powodować poronienie lub wcześniejszy poród.

Był wtedy 2012 rok, a ich świat runął. Nie chcieli jednak się poddawać, bo wierzyli, że cały czas mogą być szczęśliwymi rodzicami

Małżeństwo po pół roku znów spodziewało się dziecko. Niestety Henry także pojawił się na świecie o dwa miesiące za wcześnie. Był bardzo osłabiony i mimo że przeżył, po kilku godzinach złapał tak silną infekcję, że nie udało się go uratować. Odszedł po dziewięciu dniach…

34-latka urodziła aż piątkę dzieci. Z mężem wychowuje tylko jedno z nichUdostępnij

Sarah i Dean byli załamani. Tak bardzo pragnęli mieć dziecko i tak bardzo chcieli mu dać swoją miłość

Wkrótce kolejna ciąża i cud! Alfie przeżył i dziś cieszy się zdrowiem. Jednak jego rodzice tak bardzo bali się, że znów będą musieli pożegnać się z najdroższym dzieckiem, że nie decydowali się nawet na to, aby kupować przed rozwiązaniem jakiekolwiek ubranka.

34-latka urodziła aż piątkę dzieci. Z mężem wychowuje tylko jedno z nichUdostępnij

Po dwóch latach od narodzin Alfiego, Sarah zorientowała się, że znów jest w ciąży. Była szczęśliwa i od razu snuła marzenie o dużej rodzinie

Okazało się, że para spodziewa się bliźniaczek. Niestety okrutny los znów odebrał im dzieci… Ella i Grace przyszły na świat w piątym miesiącu ciąży. Były bardzo słabe.

Poród był bardzo ciężki dla mojej żony i dla mnie. Sarah omal nie umarła… Nie udało się uratować Grace, która przeżyła 25 minut, a Ella zmarła w czasie porodu

Dla mnie jako dla matki strata dzieci jest jak wyrwanie serca. To tak boli, że tuż po porodzie nie usłyszysz płaczu swojego wyczekiwanego dziecka… Mamy nie tylko Alfiego. Jesteśmy rodzicami piątki dzieci, z tym że czwórka jest teraz w niebie…

34-latka urodziła aż piątkę dzieci. Z mężem wychowuje tylko jedno z nichUdostępnij

Ogromną siłę ma ta dwójka. Wiemy, że takich historii jest więcej i za każdego Was trzymamy kochani kciuki!

Źródło: instagram.com | Fotografie: instagram.com