in

Żona Adamowicza umieściła w sieci wzruszający wpis tuż po jego śmierci

Paweł Adamowicz po raz pierwszy został prezydentem Gdańska w 1998 roku. Niecały rok później wziął ślub z Magdaleną Abramską. Byli udaną parą. Bardzo się kochali, co można było zauważyć na każdym kroku. Para wychowała wspólnie dwie córki – starszą Antoninę oraz młodszą Teresę. Ich szczęśliwe i pełne miłości życie zostało zakłócone przez okrutną zbrodnię…

To była wielka miłość…

Paweł Adamowicz pozostawił żonę Magdalenę, z którą ożenił się w 1999 roku, a która była jego studentką. Niestety, kobieta życia pana prezydenta nie zdążyła się nawet z nim pożegnać. W czasie tragicznych wydarzeń przebywała poza granicami Polski w Stanach Zjednoczonych. Tam uczy się ich starsza córka. Udało jej się jedynie dolecieć do Londynu, gdzie rząd wysłał po nią specjalny samolot. Mimo tego mogła być przy swoim Pawle, gdy był w ciężkim stanie i walczył o życie… Jej mąż zmarł, gdy była już na „ostatniej prostej” do kraju.

„Kochanie jesteś ciągle w naszych sercach…”

We wtorek Magdalena Adamowicz opublikowała na Facebooku wzruszającą fotografię oraz wpis. Było to wyjątkowe zdjęcie, choć w momencie jego robienia, nikomu nie przyszłoby to nawet do głowy… Dlaczego wyjątkowe? Bo ostatnie wspólne całej rodziny…

Żona zmarłego prezydenta podpisała fotografię rozdzierającymi serce słowami:

Nasze ostatnie wspólne zdjęcie, ale ciągle jesteśmy rodziną. Kochanie jesteś ciągle w naszych sercach, w naszych umysłach, i w naszych uściskach

Naprawdę trudno sobie wyobrazić to cierpienie…

Źródło: facebook.pl | Fotografie: instagram.com