×

Wrzucił do sieci nagranie, w którym pokazał skutki nowego wyzwania. Teraz ostrzega innych

Pranki to nic innego, jak żarty z zaskoczenia, które w ostatnim czasie są coraz bardziej popularne szczególnie wśród młodszej części społeczeństwa. Podczas gdy jedne z nich są naprawdę zabawne, inne potrafią być… wyjątkowo niebezpieczne. Do tych drugich z pewnością możemy zaliczyć tzw. „The Hot Water Challange”, który skrzywdził już wiele ludzi, a co najgorsze doprowadził do śmierci kilku dzieci. Chory prank, bo ciężko to inaczej nazwać, podbija w ostatnim czasie serwis YouTube. Aby ostrzec przed nim innych, swoimi obrażeniami postanowił podzielić się w sieci pewien 15-letni chłopiec.

Na czym polega „Hot Water Challenge”?

Prank polega na polaniu wrzątkiem osoby, która się tego nie spodziewa. „Żart” sam w sobie często jest wyjątkowo bolesny i może skończyć się bardzo poważnymi oparzeniami, a nawet śmiercią drugiej osoby.

Nagrania na YouTube

Nagrania z pranków co raz częściej są wrzucane na YouTube. W ten sposób jego uczestniczy prześcigają się w tym, kto jest w stanie znieść większy ból spowodowany wylaniem gorętszej wody lub jej wypiciem. Sęk w tym, że osoby, które biorą udział w tzw. wyzwaniu są bardzo młode, a co za tym idzie często nieświadome tego, jak poważne konsekwencje może nieść za sobą nieodpowiedzialna zabawa.

Obrażenia, które mogą zagrażać życiu

O tym, jak niebezpieczne potrafi być „Hot Water Challenge” świadczy chociażby historia 8-latki z Florydy. Dziewczynka w sierpniu 2017 roku została namówiona do… wypicia wrzącej wody! Chwilę później doszło do tragedii. Mała zmarła w skutek odniesionych obrażeń. Podobnych historii jest już dzisiaj znacznie więcej. Pewien 11-letni chłopiec, który padł ofiarą pranku, został zabrany do szpitala po tym, jak „jego koledzy” wylali na niego wrzątek, gdy spał. Świetnie się przy tym bawili. Nie przewidzieli jednak, że chłopiec będzie miał na plecach rozległe oparzenia, które będą towarzyszyły mu już do końca życia.

15-latek, który ostrzega innych

Kres nieodpowiedzialnej zabawie postanowił dać pewien 15-latek, który opublikował na YouTube nagranie, gdzie pokazuje skutki oparzeń. Obrażenia odniósł po tym, jak znajomi wylali na niego wrzątek, podczas gdy spał. Kiedy chłopak zaczął krzyczeć, przyznali, że nie wiedzieli, że woda jest aż tak gorąca. Był to moment, w którym nie tylko 15-latek odniósł spore obrażenia, ale także moment, w którym chłopak przestał kolegować się ze znajomymi, którzy byli w stanie wyrządzić mu taką krzywdę. Dziwicie mu się? Bo my wcale. W końcu mogło to się skończyć dla niego znacznie gorzej, niż na „niewielkich” poparzeniach.

Rodzice pokrzywdzonych dzieci również starają się zwiększać świadomość na temat trendu, który zapanował wśród dzieci. Apelują o rozsądek i większą kontrolę nad pociechami.

Poniżej publikujemy nagranie, które zamieścił w sieci 15-latek.

Może Cię zainteresować

zamknij